wtorek, 31 maja 2011

Pytanie dnia - jak osiągnąć satysfakcję?


Rys. Vectorportal/Flickr 

Pytanie na dziś:

Jak sądzisz, co musisz osiągnąć w życiu, żeby było dla Ciebie satysfakcjonujące i dobre oraz żebyś niczego lub prawie niczego w nim nie żałowała?

Czasem wyobrażam sobie, że mam już 90 lat i patrzę wstecz na swoje życie, na siebie w mojej obecnej teraźniejszości. Pozwala mi to zobaczyć wiele spraw z innej, szerszej perspektywy. Niektóre problemy i decyzje stają się o wiele mniej istotne, czasem błahe (ostatnie spięcia w pracy etc.), a inne okazują się ważniejsze, niż to na co dzień zauważam (relacje z ludźmi, zdrowie itp.).

Taka perspektywa daje mi też przestrzeń na podjęcie ryzyka. Zrobienie czegoś co się boję, co jest poza moją obecną strefą komfortu. Czegoś, co sprawi że w pewnych obszarach 'urosnę', co da mi satysfakcję i poczucie, że żyję życiem lepszym niż dobre!

Spróbuj i przekonaj się sama!

czwartek, 26 maja 2011

Mamy inspiracje

 Fot. tanakawho, Flickr

Wszystkim Mamom życzę więcej Miłości, szczególnie w traktowaniu samych siebie, abyśmy przez dobry przykład uczyły tego nasze dzieci :)

środa, 25 maja 2011

Jak szybko się uczysz?


Fot. iboy_daniel, Flickr

Jechałam niedawno drogą i wjechałam w dziurę. Dziura była głęboka. Stuknęło głośno. Przeklęłam w myślach stan nawierzchni dróg...

Po jakimś czasie znowu jechałam tą drogą i znów wjechałam w tę dziurę. Znów huk itd.

Kiedy jechałam tamtędy po raz trzeci pamiętałam już, że na tym odcinku jest spora wyrwa w asfalcie, której nie widać z oddali i ... sprawnie ją ominęłam. Następne razy też ją ominęłam :))

To pokazało mi kilka rzeczy:
Po pierwsze - jak popełnię błąd (wjechanie w dziurę), to mogę się czegoś dzięki temu nauczyć (jechania tak, aby dziurę ominąć).
Po drugie - czasem ten błąd trzeba popełnić więcej niż jeden raz, żeby nauczyć się czegoś nowego.
Po trzecie - im bardziej 'boli' nauka, tym szybciej się uczę tego 'nowego'.
Po czwarte - każdy błąd przyspiesza mój rozwój, więc jeśli chcę się szybciej rozwijać muszę być gotowa popełniać więcej błędów.

A Ty jak szybko się uczysz?

poniedziałek, 23 maja 2011

Czy możesz mieć wszystko, czego pragniesz???


Fot. Sprengben/Flickr

Tak, możesz. Czasem trzeba tylko trochę na to poczekać.

Wiele razy zetknęłam się ze stwierdzeniem, że jeśli chcemy czegoś, to jesteśmy też w stanie to osiągnąć. Inaczej pisząc: pragnienia odzwierciedlają też nasz potencjał, nasze możliwości.

Chciałabym, żeby tak było, a jednocześnie patrząc na to co bym chciała, a co mi się udaje osiągnąć widzę wyraźną lukę ... A Ty?

Dziś w końcu znalazłam brakujący element tej układanki.
Nazwałabym to PRZESUNIĘCIEM W CZASIE.
O jakie przesunięcie chodzi? O okres pomiędzy pojawieniem się marzenia/pragnienia/celu, a momentem kiedy to się ono zmaterializuje, staje rzeczywistością.

Pamiętasz jakieś swoje pragnienia sprzed kilku lat? Lub kilkunastu? Mi kiedyś podobał się Opel Vectra, w takim specyficznym kolorze. I wiecie co? Po kilku latach rzeczywiście taki samochód pojawił się w naszej rodzinie ... Tylko że wtedy marzyłam już o innym aucie i nie pamiętałam, że kiedyś o takim właśnie marzyłam :) Brzmi znajomo?

Słyszałam wiele opowieści o tym, że ktoś osiągnął swój cel po latach i nie pamiętał nawet, że kiedyś tego pragnął. A to wszystko przez przesunięcie w czasie...

Czasem chyba warto spojrzeć wstecz na Drogę, która już za Tobą.
Aby zauważyć i docenić to, co już udało Ci się osiągnąć.

Życzę Ci wytrwałości w oczekiwaniu na realizację Twoich pragnień (i działaniu w tym kierunku).
Aha! Daj sobie i światu na to trochę czasu :)

piątek, 20 maja 2011

Myśl dnia

"Jestem starym człowiekiem i znam wiele problemów, chociaż większości z nich nigdy nie było"
Mark Twain

Czytałam kiedyś, że około 90% rzeczy, którymi się martwimy nigdy się nie przydarza...
Ile czasu zajmuje Ci martwienie się? To czas, który możesz odzyskać od zaraz :)

środa, 11 maja 2011

Pytanie dnia


Fot. Astig!!/Flickr

Oto pytanie na dziś:
Jaka myśl sprawi, że poczuję się lepiej?

Wiele razy się przekonałam, że to, jak się w danym momencie czuję zależy od tego, jakie myśli pojawiają się w mojej głowie (a swoją drogą ciekawe, dlaczego powszechnie się uważa, że myśli właśnie w głowie są zlokalizowane ... przecież ich nikt tam nie widział :) może dlatego że są odbierane przez organy umieszczone w głowie ...).
... To był właśnie przykład dygresji myśli :)
Wiele takich dygresji pojawia się "nie wiadomo skąd" i prowadzi nas nie wiadomo gdzie lub niekoniecznie tam, gdzie chciałybyśmy się znaleźć. Niestety.

Zadając sobie pytanie "Jaka myśl sprawi, że poczuję się lepiej?" biorę sprawy w swoje ręce i sama zaczynam wyznaczać kierunek, w jakim chcę aby podążało moje myślenie. Zapraszam takie myśli, które poprawią mi nastrój. Wymaga to nieco dyscypliny, to fakt. I jest to wysiłek, który baaaardzo się opłaca.

Przekonaj się sama!

piątek, 6 maja 2011

Sześć dziennie

Fot. Digital Nomad/Flickr

Od kilku dni ćwiczę coś, co niezwykle poprawiło moją efektywność (nie, nie uczę się obsługi koparki):

Przepis na zwiększenie efektywności:
Wieczorem (lub rano) wypisz 6 najważniejszych rzeczy, które chcesz osiągnąć następnego dnia (cele, priorytety na ten dzień).
Ułóż je w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego.
Kiedy będziesz rozpoczynać dzień zacznij od pierwszej i kontynuuj dopóki nie skończysz. Następnie kontynuuj z każdym numerem po kolei. 
To, czego nie zrobisz - następnego dnia będzie automatycznie na górze Twojej listy.
Rób tak przez 30 dni.

Mój komentarz:
Już po kilku dniach widzę efekty. Załatwiłam parę spraw, z którymi od dawna zwlekałam.
Czasem zaczynam nie od najważniejszej, ale od najprostszej albo najszybszej do zrobienia rzeczy. Dzięki temu mogę 'odhaczyć', że już coś zrobiłam. To wzmacnia moją motywację i zwiększa satysfakcję :)
Kluczowe jest w tym dla mnie skoncentrowanie się na danej rzeczy, co rozumiem jako nie zajmowanie się innymi sprawami dopóki tej nie dokończę. Ta myśl pozwala mi "trzymać się kursu" i nie przeskakiwać na inne zadania/czynności, dzięki czemu szybciej kończę to, co zaczęłam i np. szybciej wracam od fali surfowania w necie (kiedy miałam sprawdzić tylko jedną rzecz, a popłynęłam ...)
O co chodzi z tymi 30 dniami? O wyrobienie nawyku. Tyle trzeba, żeby się utworzyły i wzmocniły nowe "ścieżki" w naszym mózgu. Potem będzie łatwiej i bez zrobienia tej listy będzie jakby czegoś brakowało...
I tego właśnie sobie życzę. I Tobie też.

środa, 4 maja 2011

Motto dnia

 Fot. KayVee.INC/Flickr

Prościej, niekoniecznie znaczy łatwiej.
Więcej, niekoniecznie znaczy lepiej.

M. Waszczuk

poniedziałek, 2 maja 2011

Pytanie dnia



Od kilku dni zastanawiam się nad takim pytaniem:

Jaka jest Twoja wyjątkowa wartość, dzięki której możesz wzbogacić świat?

I wychodzi na to, że nawet takie drobne rzeczy jak napisanie tego posta mogą świat wzbogacić.
Czego i Tobie życzę :)