poniedziałek, 31 grudnia 2012

Na Nowy Rok!

Oto, czego Ci życzę w Nowym, 2013 roku:


Możesz wziąć wszystko lub wybrać to, czego najbardziej chcesz :)
Marta

niedziela, 30 grudnia 2012

Jak wykorzystać wiedzę grupy?

"Kiedy chcemy uzyskać jakąś informację od grupy, nie można zaczynać od publicznej dyskusji, lecz należy po cichu zebrać oceny od każdego z osobna. Taka procedura wykorzystuje wiedzę dostępną członkom grupy lepiej niż otwarta dyskusja."
Daniel Kahneman


fot. linh.ngan, flickr.com

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wymarzonych Świąt!

Na te Święta Bożego Narodzenia życzę Ci, abyś mogła robić:
co chcesz
jak chcesz
z kim chcesz
... lub nie robić nic :)

Dwoma słowami: Wymarzonych Świąt!

fot. César Poyatos

piątek, 21 grudnia 2012

9 cech ludzi niezastąpionych


Zastanawiałam się ostatnio nad tym, co czyni niektórych ludzi niezastąpionymi.
I tak powstała taka lista:

Co jeszcze byś do niej dodała?


wtorek, 18 grudnia 2012

Z czego składa się słuchanie ... po chińsku?

To jest tradycyjny chiński znak ting oznaczający słuchanie.
 rys. empowernetwork.com

Kiedy dokładnie mu się przyjrzysz możesz zauważyć, że jest on kompozycją kilku mniejszych znaków. Te mniejsze znaki tworzące znak słuchanie, to:
  • ucho
  • oko
  • serce
  • pełna uwaga 
 To niezwykłe połączenie mogę potraktować jako wskazówkę jak słuchać w pełni. Jak mogę słuchać, aby usłyszeć pełne znaczenie tego, co do mnie mówisz.

Ucho - angażuję w słuchanie ucho i dzięki niemu słyszę, co do mnie mówisz.
Oko -  widzę, jak do mnie mówisz.
Serce - czuję, co do mnie mówisz.
Pełna uwaga - skupiam się na Tobie w 100%. Jest dla mnie ważne co do mnie mówisz i kim jesteś.

Jak możesz poćwiczyć słuchanie na tych 4 poziomach?
Wybierz sobie jeden element, którego obecność w czasie słuchania najmniej sobie do tej pory uświadamiałaś. Pamiętaj o nim przez do najmniej tydzień w trakcie rozmów, szczególnie z ważnymi dla Ciebie ludźmi.
I daj znać, jak Ci poszło.
Powodzenia!

piątek, 7 grudnia 2012

Jak rozpoznasz swoje MOCNE STRONY w 3 krokach?

Mój ulubiony Marcus Buckingham twierdzi, że lepiej budować życie i karierę/pracę opierając się na mocnych stronach, niż na słabościach. To oznacza: w mocne strony inwestować swój czas, energię i pieniądze. Koncentrować się przez większość czasu na zadaniach wykorzystujących nasze mocne strony. I wtedy będziemy w stanie wybić się ponad przeciętność i żyć pełnią życia.
Co o tym sądzisz?

Ja się z nim zgadzam.
Recepta na sukces wydaje się być prosta (poznaj i wykorzystuj swoje mocne strony), choć jej wdrożenie w życie - niekoniecznie.

Trzeba zacząć od tego, czym są Twoje mocne strony?
To działania, które Cię interesują i na których wykonaniu się koncentrujesz, ale które nie kosztują Cię zbyt wiele wysiłku. To czynności dodające Ci energii mimo wysiłku, który wkładasz w wykonanie ich. To realizacja zadań, które sprawiają, że czujesz się silniejsza i spełniona. Jak przysłowiowa "ryba w wodzie".

Jak rozpoznać swoje mocne strony w 3 krokach?

Krok 1:
Usiądź w spokojnym miejscu na 5-10 minut.
Z kartką i ołówkiem lub innym zestawem do pisania. I dopowiedz na poniższych 9 pytań.
Przeczytaj jedno pytanie i przez 60 sekund zapisuj wszystkie myśli, które automatycznie pojawią Ci się w głowie po tym pytaniu. Teraz kolejne pytanie i znowu 60 sekund na odpowiedzi.
Nie cenzuruj sama siebie.
Nie poprzestawaj na pierwszej odpowiedzi - pytaj "co jeszcze ...".
Pisz naprawdę WSZYSTKO. Jak w trakcie burzy mózgów. Potem będzie czas na porządkowanie i wybieranie najlepszych opcji. Gotowa? Start!
  1. W czym odnosisz największe sukcesy?
  2. Czego uczysz się szybciej niż inni?
  3. Do czego zawsze zgłaszasz się na ochotnika?
  4. Co robisz z łatwością i bez wysiłku?
  5. Co Cię "uskrzydla", daje dużo satysfakcji i energii?
  6. O czym inni ludzie mówią, że masz do tego dar?
  7. Jaką swoją umiejętność uważasz za oczywistość, a jednak od czasu do czasu okazuje się, że to coś wyjątkowego?
  8. Co robiłabyś z przyjemnością, nawet gdyby nikt Ci za to nie płacił?
  9. Co robiłabyś, nawet gdybyś miała 10 milionów złotych na koncie?
Krok 2:
Zadaj niektóre z tych pytań komuś, kto dobrze Cię zna i komu ufasz - na przykład przyjaciółce, partnerowi, komuś z rodziny. Dopisz jej/jego odpowiedzi do swoich.
Możesz też dopisywać swoje pomysły, które się pojawiają od czasu, gdy po raz pierwszy zadałaś sobie te pytania.

Krok 3:
Po przerwie kilku godzin lub dni od kroku nr 1 i 2 usiądź z kartką z odpowiedziami i zacznij je porządkować. Tak, by miało to dla Ciebie sens. Co pojawia się najczęściej? A może coś pojawia się w odpowiedzi na każde pytanie?

Po zrealizowaniu tych 3 kroków masz już pewne hipotezy odnośnie tego, co jest Twoimi mocnymi stronami. Co dalej? Zacznij je testować. Wybierz jedną mocną stronę i przez tydzień lub dłużej sprawdzaj, czy naprawdę Cię uskrzydla, dodaje energii i satysfakcji, odnosisz w tym sukcesy, uczysz się tego szybciej i z przyjemnością...

I nikomu nie wierz na słowo. Testuj, sprawdzaj, dociekaj.
Tylko Ty tak naprawdę wiesz, co jest Twoją mocną stroną.
Powodzenia!


Rys. HikingArtist.com

wtorek, 4 grudnia 2012

Jaki krok zmieni Twoje życie na lepsze?



Czym jest dla Ciebie branie "pełnej odpowiedzialności" za swoje życie?
Czego potrzebujesz, by zacząć ją brać?

Dla mnie pełna odpowiedzialność oznacza 100% odpowiedzialności.
Nie 50%, nie 90%, nie 99% nawet.

W relacjach, w pracy, w codziennej gonitwie i w weekendy.
Każdego dnia i w każdym momencie.
W przytomności i we śnie.

Tylko ja odpowiadam za swoje życie. Zawsze. W pełni.
Nawet gdy mam pod górkę.
Gdy się coś nie układa tak, jak to sobie wymyśliłam.
Gdy plany się walą.
A może szczególnie wtedy.

Gdy biorę mniej niż 100% odpowiedzialności pojawiają się:
  • obwinianie - ktoś inny jest winny temu, że jest jak jest (ona, on, oni itd.)
  • usprawiedliwianie - bo stałam w korku, bo zapomniałam, bo ...
  • poczucie winy - zresztą sama wiesz jakie to uczucie.
Dla mnie jest to marnotrawstwo.
I nie ma miejsca na cisnące się na usta: ale ...
Szkoda mi na to życia i czasu.

A Tobie?



poniedziałek, 3 grudnia 2012

Zanim umrę, chcę ...


Są takie słowa, zdania, pytania, historie i wydarzenia, których moc jest większa niż może się wydawać na pierwszy rzut oka lub ucha. Słowa budzące nadzieję, przypominające o tym, co naprawdę ważne. Zmieniające perspektywę. Zatrzymujące na chwilę czas i świat wokół nas. Zatrzymujące nas w pędzie codzienności. Pozwalające odnaleźć siebie. I Sens.

Candy Chang, artystka, designerka i założycielka Civic Center w Nowym Orleanie, po śmierci kogoś, kogo bardzo kochała postanowiła zamienić ścianę niezamieszkałego budynku na swojej ulicy w przestrzeń dzielenia się swoimi nadziejami i marzeniami. Pomalowała go czarną farbą tablicową i napisała:
Zanim umrę, chcę ______________________

Napis powtórzony był wiele razy (widać to na zdjęciu poniżej). Każdy przechodzący koło budynku mógł chwycić kawałek kolorowej kredy i napisać czego jeszcze chce w swoim życiu. I dziesiątki ludzi zrobiła to.

Okazało się, że śmierć może inspirować do życia. Do czerpania z niego pełnymi garściami. Do wyjścia z letargu,  chwili refleksji. Może przypominać o tym, co dla Ciebie najważniejsze.

Od czasu pierwszej ściany w Nowym Orleanie projekt gościł m.in. w Meksyku, Holandii, Kazachstanie i wielu innych miejscach. Za każdym razem tworzy przestrzeń niecodzienną, inspirującą, wibrującą życiem i pozytywną energią lokalnej społeczności.

A jeśli taka ściana pojawi się w Twojej okolicy, jak Ty dokończysz to zdanie?

Fot. Civic Center – New Orleans, LA 



Więcej o projekcie "Before I die": http://beforeidie.cc

 

piątek, 30 listopada 2012

Skąd mam wiedzieć, czy robię to dobrze?

Skąd wiesz, czy podążasz optymalną ścieżką mojego życia?
Czy dokonujesz najlepszych dla siebie wyborów?

Wierzę w Twoją wewnętrzną mądrość, w to, że to po prostu wiesz.
Wiesz i czujesz.
Głęboko w swoim sercu.
Sama przed sobą.
Gdy nikt nie patrzy...

No chyba, że masz w sobie taki szum i zamęt, że sama już nie słyszysz tego wewnętrznego szeptu.
Albo mu nie wierzysz, tzn. nie ufasz sama sobie.
Wtedy pozostaje inne pytanie - co zrobić, żeby znowu zacząć słyszeć samą siebie?



Fot. santiago nicolau, flickr.com

poniedziałek, 26 listopada 2012

Nie wychylaj się!

Jeśli nie chcesz:
  • być szczęśliwa
  • żyć Pełnią Życia
  • robić to, co lubisz
  • rozwijać swoje Mocne Strony
  • zarabiać więcej niż potrzebujesz
  • żyć z Sensem 
  • czuć się pełna energii
  • realizować swoje najśmielsze marzenia
... nie wychylaj się.

A jeśli chcesz co najmniej jednej rzeczy z tej listy?  
Zaryzykuj! Wychyl się! Zrób COŚ!



Fot. Cpl. Sean Capogreco,  The U.S. Army

sobota, 24 listopada 2012

Śmiało!

Idź śmiało w kierunku Twoich marzeń. 
Żyj życiem, jakie sobie wyobraziłaś.
Henry David Thoreau



Fot. greekadman, flickr.com

czwartek, 22 listopada 2012

Jaki podarunek najbardziej pogłębia relacje?

Co jest najcenniejszą rzeczą, jaką możesz podarować innym?
Jaki "skarb" ma największą w świecie siłę budowania głębokich relacji?
W jaki sposób możesz sprawić, by inni ludzie poczuli się po królewsku dzięki Tobie?
Co ma siłę kruszyć lody, uspakajać sztormy, przeskakiwać najgłębsze rozpadliny?

Twoja UWAGA.

Uwaga pełna prawdziwej Uważności i Obecności.
Zatrzymania się.
Bycia.
Istnienia w jednym czasie i przestrzeni.
Wspólnego oddychania.
Zanurzenia się w CHWILĘ i rozciągania jej do granic nieskończoności.
Znalezienia wspólnego rytmu.
Popłynięcia tym samym nurtem życia.
Wędrowania tą samą ścieżką.

Tak, jakby cały świat wokół nie istniał (tak, nawet telefony komórkowe).

Twoja uwaga, uważność, prawdziwa obecność to największy Prezent.
Możesz go podarować innym.
Warto, byś podarowała go także sobie.

Weź głębszy oddech...
... zauważ swoją uwagę...
... właśnie tak :)



Fot. Stuck in Customs, flickr.com




środa, 21 listopada 2012

Nie pytaj czego potrzebuje świat

Nie pytaj siebie czego potrzebuje świat; 
pytaj siebie co sprawia, że czujesz się pełna energii. 
A potem pójdź i zacznij to robić. 
Bo świat potrzebuje ludzi, którzy żyją pełnią życia.
Neha Nangia


fot. kelsey_lovefusionphoto, flickr.com

wtorek, 20 listopada 2012

Co szczęśliwe i spełnione kobiety robią inaczej?

Ostatnio dzięki Julicie wpadła mi w ręce książka Marcusa Buckinghama "Find Your Strongest Life. What the happiest and most successful women do differently" (znajdź swoje najlepsze/najmocniejsze życie [życie oparte na mocnych stronach]. Co najszczęśliwsze i osiągające sukcesy kobiety robią inaczej).

Misją Marcusa jest pomaganie w identyfikowaniu mocnych stron,  traktowaniu ich serio i oferowaniu ich światu.
Wiele się dzięki niemu nauczyłam o sobie.

Czym jest zatem życie oparte na mocnych stronach? Jakie są kobiety, które żyją w oparciu o swoje mocne strony? Odpowiedź tkwi nie w tym, co one ROBIĄ, ale w tym, co CZUJĄ:

1. Sukces.
Kobieta bazująca na swoich mocnych stronach czuje, że osiąga sukces. I nie chodzi o nagrody, bonusy, awanse (choć te też mogą się zdarzyć). Czuje się zdolna i kompetentna robiąc to, co robi. Czuje, że wiele z rzeczy, które robi w ciągu tygodnia bazuje na jej mocnych stronach. To korzystanie z mocnych stron jest ważne, bo każda z nas ma unikalne mocne strony, które domagają się, by z nich korzystać!

2. Radosne oczekiwanie
Kobieta bazująca na swoich mocnych stronach odruchowo oczekuje dnia, który ma nadejść. Spodziewa się, że każdy kolejny dzień niesie w sobie coś dobrego dla niej. Czuje, że jest na dobrej drodze. Nawet jeśli czasem trafi na wyboje, cieszy się z podróży.

3. Rozwój
Niezależnie od wieku taka kobieta czuje, że ciągle się rozwija i uczy. Staje się coraz lepsza w jakieś dziedzinie. Towarzyszy temu poczucie skupienia, możliwość koncentrowania uwagi. Często w ciągu tygodnia zdarza się jej osiągać stan "flow" (przepływu), kiedy czas przestaje istnieć, a to co wydawało się trwać pięć minut w rzeczywistości jest godziną.

4. Spełnione potrzeby
Kobieta bazująca na swoich mocnych stronach czuje, że jej potrzeby są spełnione. Czasem czuje się zmęczona, ale nie towarzyszy temu poczucie pustki i przytłoczenia. Czuje się spełniona. Czuje, że robi to, co ma robić (choć czasem jest to dalekie od doskonałości).

Jak możesz sprawdzić, czy żyjesz swoim najlepszym życiem? Życiem opartym na Twoich mocnych stronach? Możesz odpowiedzieć na pięć pytań:
  • jak często czujesz się szczęśliwa?
  • jak często z radością oczekujesz nadchodzącego dnia?
  • jak często angażujesz się w to co robisz do tego stopnia, że tracisz poczucie czasu?
  • jak często czujesz się ożywiona na koniec długiego, pracowitego dnia?
  • jak często robisz rzeczy, które naprawdę lubisz robić?
Najszczęśliwsze, osiągające sukcesy kobiety szczerze odpowiadają "codziennie' na co najmniej cztery z tych pięciu pytań.

A Ty?



fot. cc: ♥serendipity, flickr.com

piątek, 16 listopada 2012

Utoruj sobie drogę do lepszego życia

Pod koniec minionego wieku psychologowie odkryli, że samo zetknięcie z wyrazem (np. sukces) uruchamia wewnętrzny, nieświadomy proces, dzięki któremu z większą łatwością przypominasz sobie wyrazy pokrewne (np. bogactwo, pieniądze, status). To zjawisko nazwano TOROWANIEM (ang. priming).

Co ciekawe, badania pokazały, że torowanie działa nie tylko na poziomie myśli, ale również zachowania. W klasycznym eksperymencie Johna Bargha studenci układający zdania z wyrazów kojarzonych z podeszłym wiekiem (Floryda, zapomina, łysy, siwa, zmarszczka) mieli następnie przejść do innego pomieszczenia na drugim końcu korytarza. Wyniki pomiaru czasu tej przechadzki pokazały, że szli oni wolniej niż osoby, które układały zdania z wyrazów neutralnych.

Co to może oznaczać dla Ciebie?
Każdy wyraz trafiający do Twojego umysłu jest jak ziarno. Warto zadbać o selekcję tych ziaren, świadomie wybierać te, które rozkwitną dla Ciebie najpiękniej. To, co czytasz, co oglądasz ma znaczenie. Wpływa na Twoje samopoczucie na poziomie pozostającym poza świadomością, i jak kropla drążąca skałę formuje jej kształt. Formuje kształt Twoich myśli, działań, a przez to Twojego życia.

Jak możesz zastosować zastosować wiedzę o torowaniu?
Zapisz na kartce inspirujący cytat lub słowo i przeczytaj to zaraz po przebudzeniu. Obserwuj z jaką łatwością pojawiają się skojarzenia i jaki ma to wpływ na Twoje samopoczucie przez resztę dnia.

I daj znać, co wyszło z Twojego eksperymentu.


fot. kevinschoenmakers, flickr.com





czwartek, 8 listopada 2012

WOW!

Jest coś, czego ciągle szukam.
W ludziach, miejscach, przedmiotach, usługach, chwilach, obrazach, dźwiękach, smakach, uczuciach.
Wszystkie moje zmysły są wyczulone na szukanie tego.

Roboczo nazywam to faktor WOW!

Coś, co zachwyca, ekscytuje, zaskakuje, przekracza oczekiwania.
Po prostu robi WOW! (koniecznie z wykrzyknikiem!)

WOW! dodaje blasku, skrzy się jak gwiezdny pył, zamienia brzydką sukienkę Kopciuszka w bajeczną sukienkę Kopciuszka ...

Jestem nie tylko bierną odbiorczynią WOW!, ale także jego aktywną kreatorką :)

Projektując, tworząc swoje życie staram się umieszczać w nim WOW!
WOW ludzie,
WOW projekty,
WOW ...

A jak jest z WOW! u Ciebie?
Kiedy ostatnio spotkałaś kogoś/coś, co miało w sobie WOW!?




cc: Diaâ„¢, flickr.com

niedziela, 4 listopada 2012

Jak smakować życie?

Ostatnio wpadł mi w ręce magazyn (slow), w którym można poczytać o różnych aspektach bycia slow:  SlowFood, SlowDesign, SlowLife, SlowFashion. 

Dla mnie esencją filozofii slow jest zatrzymanie się i robienie tego, co ma Sens.
To zwolnienie tempa, aby bardziej Być, niż działać.
Skupienie się na tym, co Ważne, a nie pilne.
Działanie w Swoim Tempie.
Czas na Ciszę.
Skupienie uwagi do wewnątrz.
Dbanie o Relacje - ze sobą, z innymi ludźmi, z Naturą.
Duchowość.
Wdzięczność.
Uśmiech.
Oddech.

Czyż to nie jest prawdziwe Bogactwo?



PS. Dziękuję za to, że Jesteś.



cc: Helga Weber, flickr.com

wtorek, 30 października 2012

Siła słabości

Gdyby udało się spleść razem wszystkie nici pajęcze, 
złapałoby się lwa.
{przysłowie afrykańskie}


cc: Tambako the Jaguar, Flickr

poniedziałek, 29 października 2012

Jak możesz zmienić świat?

Porządkowanie świata można przeprowadzać na dwa sposoby.

Pierwszy, to spojrzenie na zewnątrz - gdzie coś jest do ułożenia, naprawienia, posprzątania, zorganizowania i zajęcie się tym właśnie.

Drugi, to spojrzenie wewnątrz, do środka i robienie porządków właśnie tam. To wewnętrzne wyciszenie, poznanie zakamarków, gór i dolin, podróż w poszukiwaniu głębokiego Spokoju.

Ja korzystam z obu. Ten drugi wolę, bo jest często dla mnie bardziej skuteczny.

Czy może być tak, że gdy tylko dojdziesz do ładu sama ze sobą, świat sam się poukłada?


cc:  fdecomite, Flickr

sobota, 27 października 2012

Sekret szczęścia

Sekret szczęścia jest prosty. Odkryj, co naprawdę lubisz robić i po prostu zacznij to robić z całą energią dla dobra innych.
Robin S. Sharma


cc:  h.koppdelaney, flickr

środa, 24 października 2012

Ty i finanse - jaki tworzycie związek?

Kobiety słyną ze swej zdolności do tworzenia i utrzymywania relacji. Czy w przypadku pieniędzy też możemy przyjąć taką soczewkę relacyjną? Spróbujmy:

1. Jak wyglądają Twoje finanse?

Czy jest to Twój powód do dumy, czy wręcz przeciwnie?
Wiesz o nich wszystko (lub jeszcze więcej), czy omijasz ten temat szerokim łukiem?
Wiesz dokładnie w każdym momencie ile masz w portfelu i na koncie, czy zawsze Cię zaskakuje wyciąg z konta i kart kredytowych?
Kupujesz wszystko co się da płacąc kartą kredytową, czy gotówką?
Masz oszczędności, czy po uszy siedzisz w długach i co miesiąc starcza Ci tylko na zapłacenie odsetek?

2. Co czujesz wobec pieniędzy?
  • Miłość - kochasz je mieć lub wydawać.
  • Obojętność - zasadniczo temat finansów Ci "wisi".
  • Smutek - że ich nie masz, że masz za mało, że tak szybko odchodzą nie wiadomo dokąd i z kim...
  • Zazdrość - że inni mają ich więcej.
  • Żal - bo 
  • Euforię - gdy pojawiają się nagle w ilościach większych niż spodziewane.
  • Nienawiść - gdy na koncie pojawia się zero lub minus. 
  • Wściekłość - gdy nie ma ich przy Tobie, gdy wymarzone buty przeceniono o połowę (i została tylko ostatnia para)
  • Strach - gdy w połowie miesiąca konto świeci pustkami, a sterta rachunków czeka do zapłacenia. 
  • Radość - gdy pensja właśnie wpłynęła na konto i czujesz się jak Krezus.
3. Jaki jest Twój cel finansowy?
Możliwe że ten, kto nie stawia swoich celów żyje realizując cele innych.
Dla mnie szczególnie jest to prawdziwe w obszarze finansów.
Relacje buduje się latami.
Tę z pieniędzmi także.
To wiele małych kroków, małych działań, małych wyborów.

4.  Jaką relację z pieniędzmi chcesz zbudować?
Gdybyś miała czarodziejską różdżkę, to jak wyglądałyby Twoje finanse?
Co byś robiła?
Jak byś się czuła?
Jakie byś miała cele finansowe?
Jakie byś odnosiła sukcesy?
Może warto, byś tę wizję sobie zapisała, bo miejsce, w którym mieszkasz na początku też było tylko wizją w głowie architekta.

Przeczytaj więcej:
Kto jeszcze chce osiągnąć wolność finansową?
Jak pozbyć się długów na karcie kredytowej?
Zaskakujący plan działania bogacza
Dlaczego tamten gość jest bogaty, a ja nie?
50 książek o pieniądzach (w jednej)
4 powody, dla których warto oszczędzać (!!!)
Jak zostać milionerką?



cc: PhotoAtelier (Glen), Flickr


poniedziałek, 22 października 2012

3 zaskakujące znaki mówiące, że zbliżasz się do celu

Wyznaczasz sobie cel i co dalej?
Po czym poznasz, że idziesz w dobrym kierunku i nie zabłądziłaś na swojej drodze?
Dziś o trzech znakach, po których poznasz, że przemieszczasz się w dobrym kierunku.

Znak nr 1: WĄTPLIWOŚCI
Myślisz o swoim celu lub zaczynasz działać i od razu się pojawiają: "czy dam sobie radę?", "czy mnie na to stać?", "chyba jestem na to za młoda/za stara", "nie mam na to czasu". Zwątpienie w siebie, w cel, w okoliczności, w zasoby, we wsparcie ludzi wokół.
Wątpisz, czy ten cel w ogóle ma sens. Czy dasz radę go osiągnąć.

Znak nr 2: STRACH
Boisz się, że się nie uda, że nie dasz rady, że się ośmieszysz, że nie wyjdzie tak jak chciałaś...
W żołądku węzeł, gardło wyschnięte i ściśnięte i pot... na czole/plecach i w innych miejscach...

Znak nr 3: PRZESZKODY
Samochód/autobus nagle się psuje gdy jesteś w drodze na ważne spotkanie. Gubisz telefon z numerem telefonu do osoby kluczowej do realizacji Twojego projektu. Rozchorowujesz się dzień przed prezentacją, od której zależy Twoja przyszłość. Bankomat z nieznanych przyczyn połyka Twoją kartę i nie masz dostępu do pieniędzy przez tydzień.
Pojawia się mur nie do przebicia (taki przynajmniej na początku się wydaje).

Ja sama lubię traktować takie trzy znaki jako test, czy rzeczywiście zależy mi na realizacji celu. Jeśli znajduję w sobie dość motywacji, energii i wytrwałości, działać mimo pojawienia się ich oznacza to dla mnie, że już jestem gotowa na osiągnięcie mojego celu. Jeśli nie - może potrzebuję więcej czasu, żeby się przygotować. Albo tak naprawdę ten cel nie jest tak do końca mój lub tak ważny dla mnie.

A co jeśli na Twojej drodze do celu nie pojawiają się te trzy znaki?
Może Twój cel nie jest wystarczająco Wielki, mniejszy niż to co jesteś w stanie osiągnąć?

Zatem następnym razem, gdy pojawią się wątpliwości, poczujesz strach i zaczną pojawiać się przeszkody możesz sobie pogratulować. Jesteś na dobrej drodze. Tak trzymać!

Przeczytaj więcej:
5 prawd o strachu
Kiedy łatwiej trafić w cel?
Do czego potrzebny jest cel?


cc: viZZZual.com

środa, 17 października 2012

Ile razy próbujesz, zanim się poddasz?

Na początku XX wieku jedną z popularnych rozrywek w Europie były pchle cyrki. Małe pchełki skakały przez płonące obręcze, ciągnęły miniaturowe wózki i robiły zaskakujące akrobacje.

Ciekawe było to, że pchły nie były w żaden sposób przyczepione, a jednak nie uciekały ze sceny swojego miniaturowego cyrku.
Nie uciekały, choć każda pchła potrafi skoczyć 300 razy wyżej niż jej wzrost (gdybym ja potrafiła tak wysoko skakać, to skakałabym wyżej niż dwa Pałace Kultury postawione jeden na drugim...).
Jak to możliwe, że pomimo takich umiejętności nawet nie próbowały wyrwać się z niewoli?

Było to możliwe dzięki treningowi, któremu pchły były poddawane przed rozpoczęciem swojej "kariery" scenicznej. Trening polegał na umieszczeniu pchły w dość wysokim słoiku i przykryciu go szkłem, zamiast nakrętką. W takim środowisku pchła zaczynała skakać, co oczywiście kończyło się pewnie bolesnym zetknięciem ze "szklanym sufitem". Próbowała  25 razy, zanim się nauczyła, że trzeba skakać nieco poniżej "szklanego sufitu", by się nie poobijać. Po tym doświadczeniu wypuszczona na wolność już nigdy nie skoczyła wyżej niż się nauczyła w słoiku. Nigdy.

Co biorę sobie z tej historii?
  • zwykła mała pchła próbowała 25 razy, zanim się poddała. Ile razy ja próbuję?
  • każdy "szklany sufit" po jakimś czasie znika. Jeśli zostaje, to tylko w mojej głowie.
A co Ty bierzesz dla siebie?


cc: Gizo, flickr.com

poniedziałek, 15 października 2012

Na dobry początek tygodnia...

Początek tygodnia to dobry moment, żeby go dobrze zacząć.

Możesz na przykład zastanowić się (i zapisać):
  • co zrobię, aby to był najlepszy tydzień w moim życiu?
  • jak chcę się czuć w tym tygodniu?
  • na czym chcę skupić swoją uwagę, czemu poświęcić czas?
Jakość Twojego życia może zależeć od jakości pytań, które sobie sama zadajesz. 
Jakie pytania zadasz sobie w tym tygodniu?
A jakie dziś?

Miłego tygodnia!


cc: Mizrak, flickr.com

niedziela, 14 października 2012

sobota, 13 października 2012

Co wybierasz w weekend?

Kiedy przychodzi weekend:
a. cieszysz się, że nareszcie możesz robić to, co lubisz lub nie robić nic.
b. trudno Ci znaleźć sobie miejsce w domu, brakuje Ci adrenaliny, którą masz na co dzień.
c. odpoczywasz, nie wstajesz z łóżka do południa.
d. masz tak napięty harmonogram dnia, że ledwo zdążasz z jednego spotkania na drugie i ciągle jesteś w niedoczasie.
e. kiedy tylko możesz wyjeżdżasz z miasta, żeby zaszyć się w jakieś głuszy z dala od innych.
f. imprezujesz na maksa.
g. próbujesz ogarnąć dom i domowników, aby każdy znalazł dla siebie coś ciekawego, ale musisz przyznać że skutek jest daleki od wymarzonego.
h. z utęsknieniem czekasz na poniedziałek.
i. chciałabyś, aby weekend trwał wiecznie.

Z powyższych możesz wybrać jeden lub więcej punktów. Możesz dopisać swoje. Ty wybierasz.

Ty wybierasz też, co jest Twoim prawdziwym celem w ten weekend.
Jak chcesz, żeby wyglądał ten weekend?
Co osiągniesz dzięki temu, że właśnie taki będzie?
Jaki pierwszy krok przybliży Cię do tego?

Miłego weekendu!


cc: Luis Hernandez - D2k6.es

poniedziałek, 8 października 2012

Kto decyduje o Twojej pracy?

"Dopóki nie zrozumiemy, że to nie kierownik kontroluje sposób, w jaki spędzamy swój czas w pracy, nie kierownik decyduje o tym, jakie są nasze silne i słabe strony i to nie on decyduje, na realizację których czynności powinniśmy poświęcać więcej czasu, a na które mniej, dopóty będziemy ofiarami sytuacji stwarzanych przez innych. Nigdy też nie będziemy pracowali tak wydajnie, jak moglibyśmy pracować."
Marcus Buckingham



cc: www.brettarthurphoto.com

piątek, 5 października 2012

Czy jesteś proaktywna?

Proaktywność to branie pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, działania i reakcje.

To podejmowanie decyzji o swoim życiu: o tym co robisz, jak i z kim oraz o tym jak reagujesz na to, co dzieje się wokół Ciebie.

To także podejmowanie działań na bazie wewnętrznych impulsów, a nie zewnętrznych przymusów.

To branie życia w swoje ręce i świadomość, że to w jakim miejscu jestem obecnie wynika z tego, jakie decyzje i działania podjęłam w przeszłości.
To branie odpowiedzialności za te decyzje i działania za to dokąd one doprowadziły i doprowadzą.

To wreszcie podejmowanie kroków ku zmianie tego, co mi się nie podoba zanim nadejdzie katastrofa lub w jakiś inny sposób zmiana okaże się nieuchronna.

To wyjście z roli ofiary sytuacji tworzonych przez innych.

Jak to jest u Ciebie?
W jakim stopniu (np. w skali od 0 do 100%) jesteś proaktywna?





cc:shapeshift, flickr.com

wtorek, 2 października 2012

Co z tym ciałem?

W zdrowym ciele... zdrowy duch.
A skąd to zdrowe ciało wziąć?

Na początek warto spojrzeć na to, co kładziemy na talerz.
Dlaczego?
Bo za 7 miesięcy nie będzie w Twoim ciele żadnego atomu, który masz w sobie w chwili, kiedy to czytasz. Nie tylko wszystkie komórki będą zupełnie nowe, ale nawet każdy atom budujący te komórki (swoją drogą, jakie to fascynujące, że mimo tej wymiany ciągle jesteśmy tymi samymi osobami). A skąd się biorą nowe atomy w miejsce tych migrujących? Z talerza właśnie.

Jesteś tym, co jesz.
Dosłownie.
Pomyśl o tym, zanim połkniesz kolejny kęs.

cc: rennes.i, flickr.com

czwartek, 27 września 2012

Co tam masz?

To, jaki masz obraz siebie to jakby pudełko z kolekcją różnych myśli, obrazów, fragmentów filmów z konkretnych wydarzeń. Koktajl wspomnień z różnych momentów życia i okoliczności z domieszką słodyczy, goryczy oraz innych emocji i stanów wewnętrznych dominujących na dany moment.

Niektóre z elementów tej kolekcji wybrałaś sama, inne trafiły tam jakby przez przypadek.
Kilka z nich lubisz, inne wolałabyś trzymać w najciemniejszym kącie szafy.

Twoja kolekcja odzwierciedla to, jak o sobie myślisz lub myślałaś.
To ważne, bo jednocześnie kształtuje ona to, kim będziesz jutro i pojutrze.

Warto świadomie przyglądać się swojej kolekcji.
Wybrać to, co chcemy tam mieć i rozstać się z tym, czego już nie potrzebujemy.

A co Ty chcesz mieć w swoim pudełku?



cc: TinTrunk, flickr.com

czwartek, 20 września 2012

Jaki ślad zostawisz po sobie?

Jesteś wyjątkowa.
Drugiej takiej, jak Ty nigdy nie było i nigdy nie będzie na tym świecie.
Wśród prawie 7 miliardów obecnie żyjących i wielu miliardów żyjących przedtem - tylko Ty jesteś taka, jaka jesteś.

Kiedy odejdziesz z tego świata zabierzesz ze sobą swój wyjątkowy Talent.
To, co Tylko Ty możesz zrobić w sposób możliwy tylko dla Ciebie.
Coś, co jest tak niepowtarzalne jak Twój odcisk palca.

Nie zakopuj tego Talentu.
Odkryj go, znajdź go w sobie, rozwijaj.
Trzymaj go na słońcu, a nie głęboko zakopany...

Jesteś wyjątkowa.
Odkryj, na jakie sposoby.
A potem podziel się swoją wyjątkowością z nami, ze światem.


cc:  blvesboy, flickr.com

środa, 19 września 2012

Równowaga praca-życie?

Sformułowania o równowadze praca-życie (work-life balance) trochę mnie śmieszą, a trochę przerażają... Bo skoro mamy szukać balansu między pracą i życiem, to oznacza, że w pracy nie ma życia.
Życie jest tylko poza pracą?

No jak to? Pracujesz od kilku do kilkunastu godzin dziennie. Większość swojego świadomego życia spędzasz w pracy, a jednak to nie jest ŻYCIE?
Czy życie dla Ciebie zaczyna się wtedy, gdy kończy się praca?
Czy żyjesz tylko dla weekendów, wakacji, dni wolnych?

Jednak widzę sens w poszukiwaniu równowagi zdefiniowanej nieco inaczej.
Równowagi pomiędzy aktywnością i odpoczynkiem.
Pomiędzy vita activa oraz vita contemplativa.
Pomiędzy przebywaniem w świecie zewnętrznym, a eksplorowaniem swojej wewnętrznej rzeczywistości.
Pomiędzy hałasem, a ciszą.

A jakiej równowagi Ty szukasz dla siebie?
Co robisz dla siebie każdego dnia, żeby utrzymywać balans?


cc: ~ Martin ~, flickr.com

wtorek, 18 września 2012

Pierwszy krok

Kiedy chcesz coś zmienić w swoim życiu warto od tego zacząć: określić jak jest teraz. Można to ładnie nazwać analizą stanu bieżącego, czy jakkolwiek inaczej. W sednie chodzi o to samo: zaobserwuj jak faktycznie sytuacja wygląda w chwili obecnej.

Proste pytanie: Jak jest?
A odpowiedź nie zawsze prosta.
Wymaga spojrzenia poza to, co nam się wydaje.
Odrzucenia złudzeń.
Obserwacji zachowań.
Poznania faktów.


Chcesz coś zmienić?
Oto pierwszy krok: odpowiedz na pytanie: Jak jest teraz?


cc: Victor1558, flickr.com

poniedziałek, 10 września 2012

Kiedy łatwiej trafić w cel?

We wrześniu wiele się zaczyna: szkoła, zupa z dyni, nowy karnet na siłownię, nowe kolekcje w modzie.

Zaczynając nowy rok lub nowy projekt warto spojrzeć w przyszłość (chociażby do czerwca przyszłego roku) i pomyśleć jakie efekty na końcu tej drogi chcę zobaczyć.

Kiedy wiem, co jest celem, łatwiej mi będzie w niego trafić.
Dlatego piłeczki golfowe są białe, a nie zielone.

Do zastanowienia:
Co jest Twoim celem na ten rok (szkolny)?
Co chcesz zobaczyć, usłyszeć, poczuć na końcu tej drogi?


cc: b.e.n., flickr.com


czwartek, 30 sierpnia 2012

5 rzeczy, których możesz żałować na łożu śmierci

Bronnie Ware pracowała jako pielęgniarka w hospicjum. Większość życia towarzyszyła ludziom w ostatnich tygodniach przed śmiercią. Twierdzi, że bliskość śmierci zawsze był katalizatorem niezwykłego rozwoju tych osób. I choć każdy przeżywał wiele emocji, od zaprzeczania przez strach, złość, żal, kolejne zaprzeczanie, to w końcu każdy docierał do miejsca akceptacji tego, co ma się wydarzyć.

Kiedy Bronnie pytała o to, czego najbardziej żałują w swoim życiu, najczęściej wymieniane były następujące sprawy:

1. Żałuję, że nie miałam odwagi żeby żyć tak jak ja chciałam, a nie tak jak inni oczekiwali tego ode mnie.
Tego ludzie żałowali najczęściej. Przy końcu swojego życia ludzie patrzyli wstecz i widzieli ilu swoich marzeń nie spełnili. Większość z nich nie spełniła nawet połowy marzeń i umierała ze świadomością, że stało się tak, bo podjęli takie a nie inne decyzje.
Nie zostawiaj spełniania marzeń na ostatnią chwilę. Realizuj je po drodze, bo kiedy zacznie pogarszać się Twoje zdrowie będzie już na to za późno. Zdrowie daje WOLNOŚĆ – mało kto zdaje sobie z tego sprawę, dopóki go nie straci.

2. Żałuję, że pracowałam tak ciężko.
Możesz uprościć swoje życie i dokonywać świadomych wyborów. Dzięki temu zaczniesz wydawać mniej i będziesz mieć więcej przestrzeni w swoim życiu na to, co czyni Cię szczęśliwą.

3. Żałuję, że nie okazywałam swoich prawdziwych uczuć.
Wiele osób ukrywało swoje uczucia, aby nie narażać się nikomu i mieć „święty spokój“. W rezultacie nie żyły pełnią życia i nie stały się tym, kim mogły się stać. Dla wielu skończyło się to chorobą wynikającą ze zgorzknienia i żalu.
Nie mamy wpływu na reakcje innych. Wiele osób może najpierw być zdziwionych i zaskoczonych Twoją szczerością. Jednak zazwyczaj podnosi to jakość relacji na nowy, zdrowszy poziom. Albo uwalnia od niezdrowych relacji. Tak czy inaczej, Ty wygrywasz.

4. Żałuję, że nie byłam w kontakcie z moimi przyjaciółmi.
Każdy tęsknił za swoimi przyjaciółmi, gdy zbliżał się koniec życia. Często dopiero wtedy ludzie zdawali sobie sprawę z tego, jak przyjaciele wzbogacili ich życie. Wielu pozwoliło, by te kontakty się urwały, bo nie poświęcili im wystarczająco dużo czasu i energii.
W codziennym, zabieganym życiu łatwo pozwolić, by przyjaźń się wymknęła. Jednak w obliczu śmierci wszystkie fizyczne aspekty życia przestają mieć znaczenie. Ludzie chcą uporządkować swoje sprawy finansowe, jeśli tylko są w stanie to zrobić. Nie robią tego jednak dla statusu czy pieniędzy, ale po to, aby zabezpieczyć ludzi których kochają.
Na końcu chodzi tylko o miłość i relacje. To wszystko, co zostaje w ostatnich tygodniach: miłość i relacje. 

5. Żałuję, że nie pozwoliłam sobie być szczęśliwsza.
Tego ludzie żałują zaskakująco często. Wielu dopiero na koniec życia zorientowało się, że szczęście jest wyborem. Utknęli w starych wzorcach i nawykach. Lęk przed zmianą powodował, że udawali przed innymi i przed samymi sobą, że są zadowoleni. Jednak w głębi duszy pragnęli czegoś innego.

Kiedy jesteś na łożu śmierci to, co inni myślą o Tobie się nie liczy. Skorzystaj z tej wiedzy już teraz, jeszcze długo przed swoją śmiercią.
Życie jest wyborem. To jest TWOJE życie. Wybieraj świadomie, wybieraj mądrze, wybieraj uczciwie. Wybierz szczęście.

[Wpis jest oparty na artykule Bronnie Ware, który ukazał się na stronie inspirationandchai.com.] 



cc: ~Oryctes~, flickr.com

środa, 29 sierpnia 2012

Komu zadedykujesz ten dzień?

Zauważyłaś czytając książki, jak wiele z nich jest dedykowanych komuś?
Jak sie czujesz czytając taka dedykację?

Dla mnie jest to czasem wzruszający albo podnoszący na duchu moment. Chwila zetknięcia sie z czymś wiecej niż książka, która trzymam w rękach. Dotknięcie nieuchwytnego.
Jest to moment tak ulotny, ze zapominam o nim natychmiast. Jednak pozostawia we mnie ślad jak tajemnica, która poznałam na chwile i zaraz o niej zapomniałam.

Dedykowac można nie tylko książki.
Każdą pracę, każdą czynność, projekt, dzień bądź godzinę zycia możesz zadedykować komuś.

Zatrzymaj się. Odetchnij głęboko.
Pomyśl komu zadedykujesz ten dzień.
I już.

Ps. Tego posta dedykuję mojej Mamie.


cc:  Corie Howell, flickr.ocm

wtorek, 28 sierpnia 2012

Tylko dla odważnych?

Rzucam Ci wyzwanie:

Zrób to, co zawsze chciałaś, ale nigdy dotąd tego nie zrobilaś.
Spróbuj czegoś nowego, o czym zawsze marzyłaś, żeby zrobić.

To moze być na przykład jazda na rolkach, blogowanie, pisanie książki, pójście na masaż, windsurfing, jazda konna, albo wspinaczka na ściance. Lepienie w glinie, malowanie, fotografowanie, gra miejska, medytacja, joga, nordic walking, nurkowanie, latanie na paralotni, szybowcem, skok na bungee lub spadochronowy, kurs tańca, napisanie wiersza.

Albo coś zupełnie innego.

Zrób to i napisz do mnie jak było.
Masz na to 30 dni.
Odważysz się?


cc: Josiah Mackenzie, flickr.com

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Jak zabijasz swoje pomysły?

Nowy pomysł to twór niezwykle delikatny, łatwo go zranić, zniszczyć, zabić. Wystarczy nawet jedna myśl, taka jak na przykład te poniżej:


  • Nie jestem wystarczająco dobra...
  • Jestem za młoda na to
  • Jestem za stara na to
  • Nie dam rady
  • Nie mam dość pieniędzy
  • Nie umiem tego robić
  • Na pewno mi sie nie uda
  • Nie jestem jeszcze na to gotowa
  • Po prostu wiem, ze to nie zadziała
  • Trzeba sie nad tym jeszcze zastanowić
  • Gdyby to było dobre, ktoś musiałby wpaść na to wcześniej
  • z tym będzie tylko kłopot
  • Nie dam sobie rady
  • To nie zadziała w Polsce
  • To pewnie będzie zbyt drogie
  • Ktoś inny na pewno zrobi to lepiej
Następnym razem gdy tak pomyślisz pomyśl ODWROTNIE!


cc: bandita, flickr.com

piątek, 24 sierpnia 2012

Lekcje sukcesu trenera wszech czasów

John Wooden żył prawie sto lat. Nazywano go "Czarodziejem z Westwood", ponieważ pod jego przewodnictwem akademicka drużyna koszykówki UCLA dziewieć razy zdobyła mistrzostwo ligi akademickiej. W sumie w czasie 27 lat, gdy był trenerem, jego drużyna odniosła 620 zwycięstw.

Jego zdaniem sukces to spokój duszy, który jest bezpośrednim rezultatem zadowolenia z tego, ze zrobiło sie wszystko, aby stać sie najlepszą możliwą wersją siebie.

Przez wiele lat tworzył swoją Piramidę Sukcesu, w której zawarł wszystko, bez czego jego zdaniem nie zbudujemy trwałego sukcesu. U jej podstawy znajdują sie:

1. Pracowitość i pilność
"Sukces podróżuje w towarzystwie ciężkiej pracy. Nie ma trikow i dróg na skróty."

2. Entuzjazm
"Wkladaj serce w to co robisz. Inspiruj innych."

3. Lojalność
"Wobec siebie i tych, którym przewodzisz. Miej szacunek wobec samej siebie."

4. Współpraca
"Ze wszystkimi osobami, na rożnych poziomach. Pomagaj innym. Przyjmuj ich punkty widzenia."

5. Przyjaźń
"Pochodzi z wzajemnego szacunku, poważania i oddania."

Na tych pięciu dyscyplinach buduje sie kolejne poziomy, aby w końcu osiągnąć sukces. O nich następnym razem.


Fot. John Wooden na swoich 96 urodzinach. Źródło: Wikipedia

czwartek, 23 sierpnia 2012

Po czym poznajesz, że warto żyć?

Dziś trzy pytania do zastanowienia:

1. Co sprawia, ze rano chce Ci się wstać z łóżka? (lub nie chce?)

2. Skąd wiesz, ze warto żyć?

3. Jak sie czujesz myśląc o tym, jak spędzasz swój czas każdego dnia?

Zatrzymaj sie. Pomyśl. Zanotuj.


cc: ToniVC, flickr.com

środa, 22 sierpnia 2012

Łatwiej być szczęśliwym, czy nieszczęśliwym?

Chcesz być szczęśliwa?
Przygotuj sie na wysiłek.

Badania pokazuja, ze:
  • Z łatwością przychodzi nam zauwazenie, zapamietanie negatywnych informacji (i dlatego tak ich pełno w wiadomościach). 
  • Smakujac jedzenie wyczuwamy słodkości przy 1 na 200 cząsteczek, a gorycz... przy 1 na 2 miliony...
  • Bardziej nas boli strata niż cieszy zyskanie tej samej rzeczy (np 100 złotych) 
  • Formuła na szczęśliwe małżeństwo to 5 pozytywnych informacji na 1 negatywną.
No cóż.
Takie mamy 'oprogramowanie', ktore kiedyś chronilo nas przed niebezpieczenstwami. Dziś chroni w mniejszym stopniu, bo już nie żyjemy wsrod mamutow, za to sprawia, ze łatwiej nam popaść w bycie nieszczesliwymi niż bycie szczesliwymi.

Co zatem robisz dla siebie, by poczuć sie szczesliwsza?



cc: Camdiluv ♥, flickr.com





poniedziałek, 6 sierpnia 2012

4 rzeczy które warto zapisać, aby poprawić jakość życia

Jest parę rzeczy, które warto zapisać.
Nie tylko listę zakupów przed pójściem do sklepu :)

Oto moja lista rzeczy wartych zapisania. Uporządkowana od ogółu do szczegółu. Do zapisania na kartce, w kalendarzu, w telefonie. Uważam, że dzięki nim można poprawić swoją jakość życia.

1. Życiowa misja
Jeśli jej jeszcze nie masz zapisz sobie (najlepiej od razu) odpowiedzi na poniższe pytania:
Po co żyję?
Co jest moim powołaniem?
Po co znalazłam się na tej planecie?
Co mogę zrobić tylko ja i nikt inny?
Jak chciałabym, aby opisywano moje życie, kiedy mnie już tu nie będzie?
  • Plusy: odkrycie w sobie źródła inspiracji, kierunkowskazu, który wskazuje dokąd iść, gdy znajdziemy się na życiowym rozdrożu.
  • Hasło przewodnie: Jaki sens chcę nadać mojemu życiu?
2. Lista celów
O tym, że warto określać swoje cele pisałam wielokrotnie. A działają one o wiele lepiej, kiedy nie tylko o nich myślimy, ale też zapisujemy. Pisząc je warto sprawdzać, na ile są spójne z życiową misją.
  • Plusy: dzięki liście celów łatwiej się skupić na realizacji tego, co dla Ciebie jest ważne.
  • Hasło przewodnie: Zaplanuj swoje życie, bo jak tego nie zrobisz sama, to inni zrobią to za Ciebie.
3. Lista rzeczy do zrobienia
W taki czy inny sposób warto taką listę prowadzić. Oraz z niej korzystać :)
Jeśli łączysz zadania do zrobienia z celami i misją - genialnie.
  • Plusy: nie obciążamy swojego mózgu pamiętaniem i przypominaniem nam tego, co mamy do zrobienia, co pozwala nam zająć się ciekawszymi sprawami... To naprawdę wpływa na wydajność myślenia. 
  • Hasło przewodnie: Uwolnij swój mózg!

 4. Pomysły, idee, inspiracje
Myśli są ulotne bardziej niż letni wietrzyk, więc warto je łapać i zapisywać.
  • Plusy: w chwilach, gdy potrzebujemy nowych pomysłów mamy gotowy zasób do wykorzystania. 
  • Hasło: Złote myśli!

A Ty co zapisujesz sobie? Jak to wpływa na Twój poziom motywacji i energii?

cc: maxgiani, flickr.com

wtorek, 31 lipca 2012

Jakie jest najważniejsze prawo wszechświata?

Trudno objąć umysłem wszechświat.
Nawet samego umysłu objąć nie sposób...

A jednak istnieje coś, co pozwala nam mniej więcej zorientować się jak wszechświat funkcjonuje i przewidywać skutki naszych działań. Nieznajomość lub lekceważenie ich zazwyczaj kończy się nieprzyjemnie. Chodzi o prawa.

Prawa to zasady działania.
Prawo grawitacji na przykład. Wszyscy mu podlegamy nawet jeśli nie wiemy o tym, a jeśli je zlekceważymy ... możemy sobie nabić guza.

Ale jakie prawo jest tym najważniejszym?
Dla mnie na dziś:

Prawo siania i zbierania

Oznacza ono, że co zasiejesz, to zbierzesz.
Co wsadzisz, to wyjmiesz.

I nie chodzi tu tylko o zboże na polu czy inne rośliny.
Chodzi o nasze relacje, pracę, zdrowie, finanse - każdą, dosłownie każdą dziedzinę życia.

Ważne, że zazwyczaj nie dzieje się to od razu.
Mija trochę czasu od siania do żniw.
Można to nazwać buforem czasowym.
Czasem kilka miesięcy (np. rośliny), czasem kilka lat (np. relacje z dziećmi).

To bywa mylące, bo może się wydawać, że nic z naszych ziaren nie wyrasta. A one po prostu potrzebują czasu, by się przygotować do kiełkowania, do wzrostu.

Kiedy czasem brakuje mi cierpliwości w oczekiwaniu na rezultaty, przypominam sobie, że istnieje taka odmiana chińskiego bambusa, która wyrasta po kilku latach. Przez te kilka lat po zasianiu go trzeba go podlewać i nie widać żadnych efektów. Ale gdy przyjdzie właściwy czas, to niemalże w ciągu nocy bambus wyrasta na kilka metrów.

Dobrych żniw!


cc: Oppo Hash, flickr.com






poniedziałek, 30 lipca 2012

Jak zdefiniować swój cel, aby go osiągnąć?

Wielu mądrych ludzi mówi o tym, by zaczynać działania z wizją końca.
Ta wizja to jak stacja końcowa naszej podróży.

Nasz cel, do którego chcemy trafić.

Przy formułowaniu celu mamy co najmniej dwie opcje:
1. sformułować swój cel jako coś, czego chcę, np. chcę pojechać na wakacje na Bali,
lub
2. sformułować swój cel jako coś, czego nie chcę, np. nie chcę zostać w domu na wakacje.

Cele działają jak drogowskazy.
I teraz pytanie za 100 punktów:
Który z nich będzie lepiej mnie prowadził: ten, który wskazuje Bali, czy ten który wskazuje "nie w domu"?

Stwierdzenie "nie w domu" to oczywiście pułapka.
Próbowałaś kiedyś "nie myśleć o różowych słoniach", "nie myśleć o różowych słoniach", "nie myśleć o różowych słoniach"? Ja próbowałam i nie udało mi się :)

W czym tkwi haczyk?
Nasz umysł nie potrafi "nie myśleć o różowych słoniach" bez pomyślenia o różowych słoniach :)

Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli nie chcesz zostać w domu na wakacje, to określ dokładnie gdzie chcesz się znaleźć zamiast tego.
Bo inaczej zostaniesz dokładnie tam, gdzie nie chcesz zostać ... w domu.


cc: Narisa, flickr.com

wtorek, 24 lipca 2012

Jego potrzeby, Jej potrzeby ...

Dzisiejszy post zawdzięczamy Julicie Rudolf prowadzącej blog Radość Życia Razem. Dla mnie to, o czym pisze Julita było bardzo inspirujące: 

W swojej książce, “His Needs, Her Needs. Building and Affair-Proof Marriage”, Willard F. Harley wymienia 10 potrzeb, które są najczęściej wskazywane przez małżonków jako najważniejsze dla nich. Okazuje się, że kobiety i mężczyźni wymieniają te same potrzeby, ale nadają im inne priorytety.

Potrzebami najczęściej wskazywanymi przez kobiety są:
1. Czułość
2. Intymna rozmowa
3. Otwartość i szczerość
4. Bezpieczeństwo finansowe
5. Zaangażowanie w wychowanie dzieci

Mężczyźni najczęściej wskazują na:
 1. Seks
2. Wspólne spędzanie czasu wolnego
3. Atrakcyjny wygląd
4. Warunki do relaksu w domu
5. Podziw i szacunek

Powyższe rankingi zostały stworzone na postawie badań statystycznych i oczywiście Ty i Twój współmałżonek nie musicie się z tym zgadzać.

Pytanie jednak jakie są Twoje najważniejsze potrzeby? Jak dobrze Twój partner je zaspokaja? Czy znasz największe potrzeby swojego współmałżonka? Jak sobie radzisz w ich zaspokajaniu? Każdy potrzebuje i szuka zaspokojenia swoich potrzeb. Jeżeli Ty nie będziesz zaspokajać potrzeb swojego współmałżonka, to może znaleźć się ktoś inny, kto to zrobi …

poniedziałek, 16 lipca 2012

Trzy sposoby na zwiększenie jasności myślenia

Robisz to cały czas.
Od momentu, gdy się przebudzisz, aż do chwili gdy zaśniesz.
Co więcej, robisz to też w czasie snu.
Czyli 24 godziny, przez 7 dni w tygodniu, przez całe życie.
Myślisz.
Mądrzy ludzie twierdzą, że od jakości myślenia zależy jakość naszego życia. Pewnie warto o tę jakość zadbać. Jak to zrobić? Sposobów jest wiele. Na początek możesz zacząć od jednego z trzech:

1. Siedź w ciszy

Umysł przypomina na co dzień wodę w bardzo mulistej rzece. Jeśli zaczerpniemy tej wody do szklanki zobaczymy brudną zawiesinę. Wśród kropel czyściusieńkiej i cennej wody znajdują się  miliony drobinek. Przez to wygląda na brudną i niezdatną do czegokolwiek. Lecz wystarczy odstawić szklankę na pół godziny, aby cały osad opadł i została przezroczysta woda.

Podobny proces zachodzi w Twoim umyśle. Wystarczy, że usiądziesz w ciszy na pół godziny lub więcej, a cały "muł myślowy" opadnie. I pozostanie czystość myślenia i podejmowania decyzji.

Kiedy zaczynasz praktykować siedzenie w ciszy i jest to dla Ciebie niekomfortowe lub nudne możesz zastosować strategię małych kroków: zaczynasz od siedzenia kilku minut i codziennie wydłużasz czas o minutę.

2. Myśl na papierze

Notuj to, o czym myślisz. Na papierze. Zapisuj ciekawe pomysły, inspiracje, rozwiązania problemów nad którymi pracujesz.
Gdy nie wiesz jaką podjąć decyzję - pisz za i przeciw.
Jeśli chcesz osiągnąć jakiś cel - zapisz na papierze ten cel i plan jego realizacji.
Potrzebujesz nowych pomysłów - zrób sobie burzę mózgów.
Następnym razem, gdy będziesz potrzebowała coś przemyśleć - weź kartkę i ołówek i zacznij.

 

 3. Spaceruj

Słynny ze swych książek o mózgu John Medina twierdzi, że mózg działa optymalnie, gdy chodzimy kilkanaście kilometrów dziennie. Codziennie. Tak jak nasi przodkowie, którzy całymi dniami chodzili szukając pożywienia. Zaleca on, aby w salkach konferencyjnych zamiast krzeseł były bieżnie, aby uczestnicy spotkań chodzili w ich trakcie :) Jestem za!
Steve Jobs znany był z tego, że kluczowe rozmowy zawsze odbywał w czasie długich spacerów po swojej okolicy. Ty także przypomnij sobie sytuacje, gdy ciekawe pomysły lub rozwiązania problemów pojawiały się właśnie w czasie spaceru.


Poznałaś trzy sposoby, a teraz najważniejsze: niezależnie od tego jaki sposób wybierzesz kluczowa jest systematyczność. Dzięki niej działania te staną się nawykami, czynnościami tak prostymi i łatwymi jak mycie zębów.

Zatem wybierz sposób najlepszy dla siebie i ćwicz go codziennie przez 30 dni lub więcej.
Powodzenia!


Przeczytaj jeszcze:

czwartek, 12 lipca 2012

Kto jeszcze chce osiągnąć wolność finansową?

Co oznacza dla Ciebie bycie wolną finansowo?

Czy to wtedy, gdy pracujesz i starcza Ci na wszystko, czego potrzebujesz?
Czy wtedy, gdy zarabiasz robiąc to, co lubisz robić?
A może wtedy, gdy masz tyle pieniędzy, że nie musisz pracować i możesz robić co chcesz?
Albo masz dla siebie jeszcze inną definicję? Jaką?

Kiedy już będziesz wiedziała czym jest dla Ciebie wolność finansowa jesteś gotowa krok pierwszy - decyzję, czy chcesz ją osiągnąć.
Czy pragniesz jej na tyle mocno, że jesteś gotowa ponieść koszty osiągnięcia tego celu.
Czy naprawdę jesteś zmotywowana do tego? Skąd wiesz?

W kroku drugim określasz miernik, czyli to po czym poznasz, że osiągnęłaś wolność finansową.
Poziom zarobków, zyski w firmie, oszczędności na koncie, wartość netto majątku - to tylko kilka przykładów takich mierników. Wybierz taki, który Ci najlepiej pasuje. To w końcu Twój cel.

Krok trzeci to termin, czyli odpowiedź na pytanie:  do kiedy planujesz ją osiągnąć?
Nie wymiguj się. Podaj konkretną datę. Dzień, miesiąc, rok.

Boisz się, że się nie uda? Że nie zdążysz w tym terminie?
To jest plan. Jeśli przekroczysz ten termin po prostu ustalisz następny i będziesz robić wszystko, żeby go dotrzymać.
 
A teraz zapisz na kartce:
Krok 1: Ja, (Twoje imię) decyduję się osiągnąć wolność finansową ...
Krok 2: Osiągnięcie jej poznam po tym, że ...
Krok 3: Termin: ...

Na dziś wystarczy.
Jutro napiszemy razem plan.


cc: kelsey_lovefusionphoto, flickr.com

wtorek, 3 lipca 2012

Pieniądze są jak jedzenie?

Słyszałam niedawno, że pieniądze są jak jedzenie:
niezbędne żeby przeżyć, a jak mamy je w ilościach dających nam nasycenie - zaczynamy się zajmować innymi sprawami.


cc:  Darwin Bell, flickr


poniedziałek, 2 lipca 2012

Stań się innowacyjna jak Edison!

Znasz tę opowieść o Edisonie, mówiącą o tym, że podjął tysiące prób zanim znalazł właściwy materiał do żarówki? Pewnie tak.
To, o czym zazwyczaj się nie wspomina to jego ... czternastu asystentów.

No tak.
Innowacyjność to praca zespołowa.

Wnioski?
Następnym razem, kiedy będziesz potrzebować nowych pomysłów możesz na przykład zorganizować  burzę mózgów. Choćby taką przy kawie / herbacie / wodzie. Albo rozmawiać na ten temat z wieloma osobami. Im więcej pomysłów zbierzesz, tym większe szanse na pomysł niezwykły, wyjątkowy, innowacyjny.
Nowe pomysły i idee tworzy się razem.




cc: dgray_xplane, flickr