środa, 29 lutego 2012

Trzy działania pomagające wdrożyć zmianę

cc: visualpanic, Flickr.com

Czy zmiana może być prosta jak pstryknięcie? Może.

Przekonują o tym Chip i Dan Heath, autorzy fenomenalnej książki "Pstryk. Jak zmieniać żeby zmienić".

Zmiana staje się prostsza, gdy stosuje się trzy działania ułatwiające zmianę:

1. Wskaż wyraźny kierunek.
Żeby ludzie się zmienili (my same też), trzeba im (nam samym) wskazać konkretne działanie do realizowania.
Zamiast "żyjmy zdrowiej" mówmy: "jedz warzywa trzy razy dziennie" lub "zamień pieczywo jasne na ciemne".
Dawajmy jasne wskazówki.
Stwórzmy wizję celu, choćby w postaci pocztówki ze stacji docelowej.

Dlaczego to jest ważne?
Coś, co wygląda jak opór, jest często brakiem pewności.
A do tego zbyt wiele opcji do wyboru może powodować paraliż decyzyjny. (ja go odczuwam często - trzymając w ręku menu...)

2. Znajdź emocje
Chcemy wierzyć, że podejmujemy decyzje racjonalnie. Tak nie jest.
Bo gdyby było, to kto by nie ćwiczył kilka razy w tygodniu lub [tu wstaw to, co chcesz od dawna u siebie bezskutecznie zmienić]?

Decyzje podejmujemy emocjonalnie, a potem szybko znajdujemy dla nich racjonalne argumenty ;) Dzieje się to tak szybko, że nawet nie zauważamy kiedy i możemy dalej śnić o tym, że kierowałyśmy się logiką...

Wiedza nie wystarczy, by wdrożyć zmianę.
Dlatego niezbędne  jest znalezienie emocji - paliwa dla naszego "słonia", czyli pierwotnego mózgu, który zajmuje się dostarczeniem nas do celu.

Radość, obrzydzenie, strach, miłość, złość, nadzieję, entuzjazm.
Dodadzą nam siły, by wytrwale dążyć do celu

3. Wyprostuj ścieżkę
Coś, co wygląda na problem tkwiący w człowieku często wynika z sytuacji.
Zmieńmy otoczenie, a zmiana będzie łatwiejsza.
Twórzmy nawyki, by włączać swojego autopilota.

Chcemy, by kierowcy jeździli wolniej? Zamontujmy fotoradary lub progi.
Chcemy skończyć z chipsami? Nie kupujmy ich, by nie mieć ich pod ręką gdy przyjdzie pokusa.
Chcemy chodzić na siłownię? Umówmy się ze znajomymi żeby chodzić razem, a trudniej się będzie wymigać.
Chcemy oszczędzać? Załóżmy sobie automatyczne zlecenie przelewu na konto oszczędnościowe.

konkretny cel + emocje +  wyprostowanie ścieżki = zmiana

Pstryk!

wtorek, 28 lutego 2012

Pamiętaj o tym, a zmiana będzie łatwiejsza


cc: antonychammond, flickr.com

Gdyby narysować wykres przedstawiający stan emocji w czasie wdrażania zmiany, to miałby on kształt litery U.

Na początku przepełnia nas optymizm, radość, energia. Początek litery U. Na górze.

Potem przychodzi codzienność, zmaganie się z przeciwnościami, popełnianie błędów, frustracja. Słowem - orka na ugorze. Schodzimy na dolny poziom emocji i dołek w literze U.

Na końcu czeka nas upragniona górka. Radość, że się udało. Meta. Gratulacje, oklaski, blask i chwała (chociażby tylko wewnętrzne). Jesteśmy na prawym górnym krańcu litery U.

Pamiętając, że tak jest zawsze łatwiej przez to przejść.

Co jeszcze można zrobić?
Zaplanować sobie świętowanie małych zwycięstw, aby częściej znajdować się na "górce" i podładowywać akumulatory na kolejne zmagania.

I najważniejsze - nie poddawać się!
U to U, a nie L :)

czwartek, 23 lutego 2012

Prosty sposób, by zjeść mniej

 Fot. PetitPlat - Stephanie Kilgast, flickr


Jak to zrobić, żeby bez wyrzeczeń zacząć jeść mniej?
Czy to w ogóle możliwe?

Możliwe.

Jak?
Zamień talerz na mniejszy.
Duży na średni.
Średni na mały.
Miskę na miseczkę.

Ta sama marchewka wygląda na małą na dużym talerzu. Gdy położymy ją na małym talerzu wydaje się olbrzymia.

Tak proste, że wydaje się niemożliwe.
Pomyślisz sobie - na mnie takie triki nie działają.

Nie musisz mi wierzyć, że to działa.
Sprawdź sama.

środa, 22 lutego 2012

Tylko nie próbuj tego!


Fot. Caro Wallis, flickr

Tylko nie próbuj lekceważyć mocy słów.
Bo słowa mają moc.
Moc zmieniania lub blokowania zmiany.
Moc dodającą nam siłę lub odbierającą ją.
Moc często większą, niż nam się wydaje.

Jak krople drążące skałę.
Kap. Kap. Kap.

Jest takie słowo, które ma niezwykłą moc ... osłabiania. Brzmi ono spróbuję.

Spróbuję zawiera w sobie 99% szans na porażkę i 1% na sukces (lub coś koło tego).

Spróbuję oznacza, że nie wierzę, że mi się uda i już szykuję sobie miękkie lądowanie w razie niepowodzenia (przecież mówiłam, że spróbuję, a nie że zrobię...).

Spróbuję oddaje odpowiedzialność za moje życie w ręce innych osób i okoliczności (jak będą przychylne, to mi się uda, a jak nie to nie).

Spróbuję pokazuje, że jeszcze się waham, nie chcę / nie mogę teraz podjąć decyzji w tej sprawie lub nie chcę powiedzieć mojemu rozmówcy w twarz, że nie zrobię tego o co prosi.

Spróbuję zamieniam na "zrobię" lub "nie zrobię", ewentualnie "potrzebuję czasu, żeby się nad tym zastanowić", tak często jak to możliwe.

Wolę, kiedy słowa mnie wzmacniają.
A Ty?

wtorek, 21 lutego 2012

Ile trzeba, by polepszyć swoje życie 37 razy?

Fot. andi.vs.zf, flickr

Aby ulepszyć jakikolwiek proces, działanie lub rzecz 37 razy w ciągu roku wystarczy... 1%.

Nie, nie 1% Twojego podatku :)

Jeden procent usprawnienia codziennie, przez 365 dni, daje poprawę nie o 365%, tylko o 3778%, czyli 37,78 razy.

Tylko jeden rok.
Tylko jeden procent.

To nie jest żadna magiczna sztuczka.
To jest siła procentu składanego, który Einstein nazwał jedną z największych sił we wszechświecie.

Jak to działa?
Każdego dnia dodaje się ciut (1%) do tego ciut (1%) dodanego dnia poprzedniego. Na początku nie jest to zbyt imponujące, bo kto by się przejmował setną częścią procenta... Ale po setkach powtórzeń efekt jest imponujący!

Co jest dla Ciebie na tyle ważne, że jesteś gotowa usprawniać to o 1% każdego dnia?
Pamiętasz, że kropla drąży skałę?

poniedziałek, 20 lutego 2012

Co czyni Cię wyjątkową?


fot. erika.tricroche, flickr

Dzisiaj gościnnie Martha Graham:

"Jesteś jedyną w swoim rodzaju istotą.

To, co możesz przez siebie wyrazić, jest jedyne w swoim rodzaju, i jeśli stłumisz to w sobie, to nigdy w żaden inny sposób nie pojawi się to na świecie - zniknie.

Świat nie jest z tego zadowolony.

Nie do Ciebie należy ocena jakości tego, co robisz, a ni jak to wychodzi w porównaniu z czym innym.
Do Ciebie należy jasno i dobitnie przedstawiać siebie, nie dopuścić do zaniknięcia tego połączenia.

Musisz być otwarta i uczulona na pragnienia, które Tobą kierują. Dbaj, aby to połączenie było zawsze otwarte."

niedziela, 19 lutego 2012

Zaskakujący plan działania bogacza

 Fot. alancleaver_2000, Flickr

Robert Shemin, który wie "Dlaczego tamten gość jest bogaty, a ja NIE?" i napisał o tym książkę, proponuje następujące pięć kroków, które ponoć przybliżają do bogactwa.

Krok 1:
Zapisz pięć sposobów, w jakie będziesz przyjmować bogactwo.


Krok 2:
Zapisz pięć sposobów, w jakie będziesz dawać - dzielić się bogactwem.

Krok 3:
Zapisz pięć rzeczy, za które jesteś wdzięczna.


Krok 4:
Wymień trzy osoby, którym wybaczasz.

Krok 5:
Zapisz poniższe twierdzenie i odczytuj je dwa razy dziennie:
Z wdzięcznością przyjmuję dostatek świata. Hojną ręką daję innym.

Ciekawe, czy to działa.
Spróbujesz?

piątek, 17 lutego 2012

O czym warto myśleć?

Fot. libraryman, flickr

Zrób mały eksperyment:
usiądź wygodnie i nie myśl przez tak długi czas, jak to możliwe.

Ile wytrzymałaś?
Jeśli jesteś podobna do większości ludzi, to najwyżej ułamki sekund ;)

Skoro tak jest, to warto zadbać o to, by myśli pojawiające się w Twojej głowie wspierały Cię w dążeniu do tego, co chcesz osiągnąć, a nie były spamem zaśmiecającym przestrzeń pomiędzy Twoimi uszami...

Jak zacząć? Zapisz sobie na karteczce:
a. Twoje najważniejsze cele (maksymalnie 3) lub
b. pytanie, na które odpowiedzi szukasz.

Przyklej ją w miejscu, na które dość często patrzysz (lustro na przykład) lub noś ze sobą. Jeśli nie lubisz karteczek - zapisz je sobie np. jako przypomnienie w telefonie lub znajdź inny sposób, dzięki któremu będziesz to czytać kilka razy dziennie.

Zapewne nie raz słyszałaś, że kropla drąży skałę.
Przygotuj swoje krople i do dzieła!

czwartek, 16 lutego 2012

12 działań budujących szczęście

Fot. Pink Sherbet Photography, flickr

Zacznijmy od małego testu:
Gdybyś miała określić na ile jesteś w tym momencie szczęśliwa, w skali od 0 do 100, to jaki byłby Twój wynik?


Jeśli wynik jest mniejszy niż 100 + chcesz go poprawić + wierzysz, że to zależy od Ciebie:
czytaj dalej o tym, jak Sonja Lyubomirsky w swojej książce "Wybierz szczęście" pokazuje co robić i jak myśleć, żeby być szczęśliwszym człowiekiem.

Możesz wybrać dla siebie na początek jedno z 12 działań budujących szczęście:
  1. Wyrażanie wdzięczności
  2. Ćwiczenie optymizmu
  3. Zwalczanie tendencji do zamartwiania się nad sobą i do porównywania się z innymi
  4. Ćwiczenie aktów życzliwości
  5. Zacieśnianie relacji międzyludzkich
  6. Ćwiczenie zaradności
  7. Wybaczanie
  8. Robienie tego, co naprawdę Cię wciąga
  9. Czerpanie radości z życia
  10. Realizowanie celów z zaangażowaniem
  11. Praktykowanie religii i kształtowanie duchowej strony życia
  12. Dbanie o ciało
Które  działanie wybierasz? Co zrobisz już dziś, żeby je wdrożyć?

wtorek, 14 lutego 2012

Jak najszybciej zrobić to, co masz do zrobienia?


Fot. Darwin Bell, flickr

Parę godzin temu usiadłam do komputera, żeby napisać post o pewnym eksperymencie, który mi się spodobał i który chciałam też wdrożyć. Tak, czas przeszły jest tu na miejscu, bo od tamtej pory popłynęłam... po falach internetu w kierunkach zbyt wielu, aby o nich teraz pisać.

Kiedy się ocknęłam przypomniało mi się co jest kluczowe, aby pracować bardziej efektywnie:
 
1. Wybierz jedno zadanie.
2. Przestań robić inne rzeczy. Wyłącz wszystko, co nie jest potrzebne do wykonania tego zadania. Najlepiej odłącz się też od internetu, wyłącz telefon. (sic!)
3. Pracuj nad wybranym zadaniem. Rób to do skutku. Tak długo, aż skończysz.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Czego nie uczą w przedszkolu?

Fot.  H-Huynh, flickr
"Nagrody, jakie przynosi życie, czekają na końcu każdej drogi, a nie na początku, i nie jest mi dane wiedzieć, ile trzeba zrobić kroków, by osiągnąć cel."
Og Mandino
Szkoda, że nie uczą tego w podstawówce. Albo w przedszkolu :)

Nauka dla mnie z tego płynie taka, że jeśli chcę osiągnąć jakiś cel, to nigdy nie mogę się poddać. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy.

Inaczej może być tak jak w historii gościa, który szukał złoto.
Kupił kawałek ziemi i kopał.
Kopał.
Trwało to kilka lat.
W końcu zrezygnował.
Poddał się.
Sprzedał kopalnię za grosze.
A ten, co od niego kupił ją już wkrótce odkrył, że tamten zatrzymał się metr od olbrzymiej żyły złota.

Morał: zawsze warto zrobić jeszcze jeden krok.

Proste, ale nie łatwe...

niedziela, 12 lutego 2012

Dlaczego tamten gość jest bogaty, a ja nie?

 Fot. Ed Callow [ torquespeak ], Flickr

"Dlaczego tamten gość jest bogaty, a ja NIE?" to książka Roberta Shemina, której czytanie jest nie tylko zastrzykiem przydatnej wiedzy dotyczącej osobistych finansów, ale też świetną zabawą :)

Znalazłam w niej kolejne różnice w myśleniu pomiędzy bogatymi, a biednymi (po 17 zestawach myśli o bogactwie):

Co myśli Bogacz / Co myśli Bankrut:
Świat mi pomaga / Świat ma mnie gdzieś
Pragnienie jest dobre / Pragnienie jest złe
Obfitość / Niedostatek
Radość z majątku innych / Zazdrość z powodu majątku innych
Zasługuję na to wszystko / Nie jestem tego warta
Ta książka może wywrócić do góry nogami wiele z Twoich przekonań na temat bogacenia się. Na przykład możesz się dowiedzieć, że:
  • Często jest tak, że  dziecko, które w szkole uczy się najwięcej, jest tym, które znajduje się w największych tarapatach, gdyż właśnie ono będzie musiało się nauczyć, jak się z tych ram wydostać.
  • Majątek czy bieda - to, co masz, jest tym, czego chcesz.
  • Im więcej bierzesz, tym więcej możesz dać.
  • Bogacze nie bogacą się samodzielnie.
 I jeszcze jedna, zasadnicza różnica pomiędzy bogatymi i biednymi - to, w co inwestują.

W co inwestują Bankruci?
  • Samochody
  • Meble
  • Ubrania 
  • Podróże
W co inwestują Bogacze?
  • Gotówka
  • Nieruchomości
  • Akcje
  • Firmy (działalność gospodarcza)
  • Ty
  • Twój czas
A Ty w co inwestujesz?

piątek, 10 lutego 2012

4 filary szczęścia

Fot. Sergiu Bacioiu, flickr

Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, o co chodzi w szczęściu? Jak możesz sprawić, żeby być szczęśliwszą? Jakie działania przybliżają Cię do poczucia szczęścia?

Z badań psychologów wynika, że Twoje i moje szczęście stoi na 4 filarach. Są to:

1. Postrzegana kontrola
Szczęśliwsi są ludzie, którzy mają poczucie, że to co się dzieje zależy od nich. O której wstaną. Co zjedzą na śniadanie. Jakimi sprawami będą się zajmować w ciągu dnia. Z kim się spotkają. Co zjedzą.   Chodzi o twoje poczucie kontroli w małych i dużych sprawach. Błahych i ważnych.

2. Postrzegany postęp
Lubię, gdy w trakcie robienia czegoś wiem, ile jeszcze przede mną.
Ile stopni do awansu na wymarzone stanowisko. Ile kilogramów do zrzucenia. Ile kilometrów do przejechania. Ile procent brakuje do załadowania się programu. Ile kroków do jego instalacji.

3. Więź, relacje
Według badań Instytutu Gallupa potrzebujemy co najmniej 5 godzin jakościowych interakcji z innymi ludźmi, aby czuć się dobrze. Inne badania pokazują, że ludzie mający relacje z innymi żyją dłużej... Trochę brzmi to jak oczywista oczywistość, jednak dbanie o relacje wymaga czasu, uwagi i zaangażowania. Jest działaniem!

4. Bycie częścią czegoś większego niż ty sama
Można to nazwać misją. Wizją. Niektórzy mówią o poczuciu sensu lub znaczenia. Zaangażowanie w coś, co nie zawsze daje bezpośrednie korzyści, ale przyczynia się do powstania lub daje dostęp do czegoś większego niż Ty czy ja.

Jak możesz zwiększyć swoje poczucie bycia szczęśliwą bazując na tych 4 filarach?
  •  Poczucie kontroli nad swoim życiem zwiększysz, gdy zaczniesz się zajmować tylko sprawami, na które masz wpływ (a te, na które nie masz chwilowo sobie odpuścisz). Na przykład możesz wybrać sobie drogę do pracy i to co w trakcie tej drogi robisz (a odpuścisz sobie zżymanie się na to, że musisz tam się pojawić akurat o ósmej). Możesz wymyślać różne sposoby realizacji tego, co masz do zrobienia w domu lub w pracy (a odpuścisz sobie wściekanie się, że musisz to zrobić). Po jakimś czasie zwiększy się zakres tego, co zależy od Ciebie :)
  • Długoterminowe i przewlekłe projekty podziel na mniejsze kawałki. Świętuj po zakończeniu każdego z nich.
  • Wpisz dbanie o relacje z najbliższymi w swój kalendarz. 
  •  
  • Kiedy jesteś z tą osobą poświęć jej choćby przez kilka minut 100% swojej uwagi (odłóż wszystko inne. Tak, wyłącz telefon, komputer i telewizor). 
  • Zapisz swoją życiową misję. Po co żyjesz? Co chciałabyś, żeby powiedzieli o Tobie na Twoim pogrzebie lub napisali w nekrologu?
Co zrobisz dzisiaj, co zajmie Ci minutę, a dzięki czemu poczujesz się szczęśliwsza?

czwartek, 9 lutego 2012

3 sposoby na szczęście


Fot. Meredith_Farmer, Flickr

Prawie do końca XX wieku psychologowie zajmowali się głównie różnymi zaburzeniami. Czyli (mocno uogólniając) tym, co sprawia, że niektórzy są mniej szczęśliwi niż inni. 

Dopiero (lub już) w 1998 roku zaczęły się badania nad tym, co sprawia, że niektórzy są szczęśliwsi niż inni. To był początek psychologii pozytywnej.

Od tamtej pory badacze wiele się dowiedzieli o tym, co daje ludziom szczęście. Odkryli między innymi, że zazwyczaj nie potrafimy przewidzieć co to może być...

Z badań nad szczęściem wynika, że istnieją 3 główne typy szczęścia:

1. Przyjemność
Pamiętasz sytuację, kiedy zdobyłaś to, na co długo czekałaś (i miało Ci to dać szczęście)? 
Ja pamiętam takie momenty. I to, że szczęście z osiągnięcia celu trwało znacznie krócej niż się spodziewałam.
Jak ze zjedzeniem czekoladki.
Kiedy źródło bodźców się kończy, kończy się też szczęście. 
(A czasem zostają tylko mniej przyjemne skutki uboczne...)

2. Pasja
Przypomnij sobie chwile, kiedy tak się zaangażujesz w robienie czegoś, że czas przestaje istnieć, a Ty stapiasz się z tym. Nie obchodzi Cię co myślą o tym inni, nigdy Ci się to nie nudzi, a trudności Cię motywują...
Niektórzy nazywają to doświadczeniem "Flow" - przepływu.

Pasja znajduje się na drugim miejscu pod względem długości trwania, nie mija tak szybko jak chwila przyjemności.

3. Wyższy cel
W trzecim rodzaju szczęścia chodzi o  bycie częścią większego, niż ty sama. Czegoś ważnego dla Ciebie. Są tacy, co nazywają to misją, sensem, znaczeniem. To może być coś, co nigdy się nie kończy. Przychodzi Ci coś takiego na myśl?
Przykładem może być Jurek Owsiak oraz Ci, co przyłączają się na różne sposoby do działań Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ciekawe, że ludzie najczęściej większość życia spędzają na pogoni za przyjemnościami. Kiedy zauważą ich ulotność zaczynają rozglądać się za pasją, a gdzieś na mecie dochodzą do czerpania szczęścia z wyższego celu. 

Niestety wiele osób zostaje na etapie przyjemności, rozczarowania z ich ulotności i pogonią za kolejnymi.

Skuteczniejszą, przynoszącą więcej szczęścia strategią byłoby odwrócenie tej kolejności: 
po pierwsze określenie i praca nad swoją życiową misją, 
po drugie włączanie w jej realizację swoich pasji, 
po trzecie dodanie do tego przyjemności.

Czego Tobie i sobie życzę.

środa, 8 lutego 2012

Na rozgrzewkę!

Fot.  rimblas, flickr

Kiedy przychodzą jesienne chłody w moim kubku zaczynają się pojawiać różne rozgrzewające mikstury. Lubię, żeby były szybkie do przygotowania, smaczne i przemieniały mój żołądek w piecyk.

1. Imbirówka
Do wysokiej szklanki z grubego szkła wrzucam:

  • parę plastrów świeżego imbiru (im więcej, tym bardziej intensywny smak)
  • sok wyciśnięty z połówki cytryny
  • miód dla osłody (zachowa swoje lecznicze właściwości, gdy dodamy go do nieco przestygniętego napoju; ja często nie wytrzymuję i zadowalam się samym smakiem w gorącej imbirówce).
Zalewam to wszystko wrzątkiem. Po paru minutach gotowe!

2. Herbata zimowa
Do dużego kubka lub wysokiej szklanki z grubego szkła wrzucam:

  • herbatę owocową (może być też czarna zwykła lub aromatyzowana)
  • kilka goździków, ziarenko kardamonu
  • kilka plasterków pomarańczy i cytryny (najlepiej bez skórki)
Zalewam to wrzątkiem i czekam chwilę, aż herbata się zaparzy. Przed wypiciem dodaję sok malinowy lub miód do osłody :)

3. Prawdziwa gorąca czekolada
Do małego rondla wlewam filiżankę mleka i dodaję pokruszoną połowę (sic!) gorzkiej czekolady. Ważne, żeby do momentu zagotowania i potem jeszcze przez minutę cały czas mieszać (dzięki temu mleko się nie przypali i nie będzie kożucha itp.). Czekolada jest gotowa, gdy staje się jedwabista i delikatnie gęsta. Zmalźluchom polecam wersję ze szczyptą chili. Mniam!

No, to idę teraz coś przyrządzić, bo od pisania zachciało mi się wypić coś na rozgrzewkę :)

wtorek, 7 lutego 2012

Inspiracje ze spotkania z noblistą cz. 4


Fot. Sukanto Debnath, Flickr

Dziś ostatnia już część inspiracji ze spotkania z Muhammadem Yunusem. Laureatem pokojowej nagrody Nobla w 2006 za ideę mikrokredytów, dzięki której miliony rodzin na całym świecie wyszły z zaklętego kręgu ubóstwa.

Na zakończenie jeszcze parę inspiracji płynących ze spotkania z Muhammadem Yunusem.

Jaka jest jego strategia sukcesu?
Jeśli chcesz coś zmienić - zacznij to robić. Jeśli się nie uda - próbuj jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze. Do skutku. W końcu zawsze się udaje!

Jak uruchomić największe pokłady kreatywności u siebie i ludzi, z którymi współpracujemy?
Ustalić cel inny niż zysk. Obecnie świat jest uzależniony od pieniędzy. Wszystko się wokół nich kręci. Spróbujmy zrobić coś, co nie wymaga pieniędzy lub nie przyniesie nam pieniędzy. Najlepiej coś, co jednocześnie poprawia jakość życia - naszą bądź innych ludzi.

Jakie jest najważniejsze pytanie w dzisiejszych czasach?
Powinniśmy zastanowić się "co jest celem życia?" Czy jest nim znalezienie pracy w dobrej firmie? Kupienie sobie xyz (wpisz to, co masz na swojej liście)?

Jaka jest Twoja wizja świata, w którym chcesz żyć?
To Ty (współ)TWORZYSZ ten świat. Jeżeli nie będziesz mieć wizji tego, jaki ten świat ma być - nic się nie zmieni. Będziemy dryfować dalej w kierunku niekoniecznie optymalnym... Dlatego naszym zadaniem jest tworzyć tę wizję świata. Tworzyć ten świat. Mieć marzenia!

Co sprawia, że młodzi ludzie są najsilniejszą generacją młodych ludzi w historii?
1. Technologia - im młodsi, tym sprawniej się nią posługują.
2. Dostęp do informacji, danych, wiedzy - wystarczy kilka kliknięć (sic!)
3. Łączność. Globalna.
Młodzi mają moc. Kluczowym jest, by z niej skorzystali.
Ta cywilizacja się kończy. Młodzi stworzą na jej miejscu nową. Zapewne lepszą.

Czego Tobie i sobie życzę.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Inspiracje ze spotkania z noblistą cz. 3

Fot. World Economic Forum 

Dzisiaj kolejna inspiracja płynąca ze spotkania z Muhammadem Yunusem, twórcą idei mikrokredytów, laureatem pokojowej nagrody Nobla w 2006 roku.


Inspiracja nr 3: Dystans pomiędzy możliwym a niemożliwym - maleje

Być może pamiętasz jeszcze czasy, gdy jedynymi telefonami były telefony takie jak ten, sfotografowany przez Vincent'a van der Pas w Tokyo National Museum:

Dzisiaj telefon noszę cały czas ze sobą. To już nawet nie telefon, to smartphone :) Jest mały, bezprzewodowy. Ma w sobie zegarek, budzik, kalendarz, kalkulator, aparat, kamerę, dostęp do internetu i maili, muzykę, dyktafon i miliony innych aplikacji.

Dwadzieścia lat temu, w roku 1992, nikt nawet nie marzyłby o telefonie to wydawało się niemożliwe. Dziś to jest rutyną.

Muhammad Yunus zauważa że to, co było niemożliwe, staje się rutyną.
Przykładem tego jest telefon komórkowy, komputer, internet, a nawet radio czy telewizja.
Dzieje się tak dzięki technologii, której jest on wielkim fanem.

Oto ćwiczenie, które możesz zrobić: zrób listę tego, co jest niemożliwe.
Na przykład:
  • podróże kosmiczne do innych galaktyk
  • system edukacji z indywidualnym podejściem do każdego, bazujący na talentach i potencjałach uczniów
  • życie bez jedzenia
  • brak chorób
  • brak uzależnień
  • pokój na Ziemi
  • czysta woda, powietrze, ziemia
  • wszyscy żyją w dostatku i robią to, co lubią
  • nieśmiertelność
  • czytanie ze zrozumieniem książki 300 stron w 5 minut
  • ubrania, których nie trzeba prać
  • mieszkania, które same się sprzątają (sic!)
  • pojazdy jeżdżące na wodę lub powietrze
Następnie zastanów się jak uczynić to, co niemożliwe - możliwym. Zbuduj pomost. Scenariusz. Jak by to mogło być.

Co znajdzie się na Twojej liście?

sobota, 4 lutego 2012

Życie jest odbiciem Twoich myśli

Fot. t.abroudj, Flickr

Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli.
Moje też :)

Choć nie jest to dla mnie łatwe, staram się jak najczęściej przyglądać się temu, co pojawia się w moim umyśle. Staram się dbać o to, by był on jak ogród z pięknymi, pachnącymi kwiatami.

Wiem, że to ja jestem ogrodnikiem w tym ogrodzie.
Ode mnie zależy, czy podlewam piękne i dobre myśli o tworzeniu życia z moich marzeń, czy pozwalam rosnąć chwastom myśli, które osłabiają mnie, moją wiarę w siebie (a raczej niewiarę). 


To nie jest tylko weekendowa praca.
To jest codzienny nawyk.
Ziarenko do ziarenka.
Kropla po kropli.
Sekunda po sekundzie.
i już.

piątek, 3 lutego 2012

Inspiracje ze spotkania z noblistą cz. 2

 Fot. Paolo Margari, Flickr

Dziś kolejna porcja inspiracji płynących ze spotkania z Muhammadem Yunusem, noblistą, twórcą idei mikrokredytów:

Inspiracja nr 2: Jak będzie wyglądać świat za 20-30 lat?

Do dziś pamiętam lekcję języka polskiego w pierwszej klasie podstawówki, na której mieliśmy opisać "świat za 100 lat". Pomysłów było wiele. Jednym z nich było urządzenie, które pozwalałoby mamie oglądać i słyszeć, co się dzieje w drugim pokoju, gdzie bawi się dziecko.

Dziś wydaje się to oczywistością i jest kilka możliwości zrobienia tego (od elektronicznej niani do zwykłej kamerki internetowej). No tak, tylko że wtedy nie było jeszcze nawet faksu.
No i nie minęło 100 lat, tylko 25.

Według Muhammada Yunusa świat za 20-30 lat to świat, w którym:
  • nie ma bezrobocia (przekornie spytał: czy widziałaś kiedyś bezrobotne zwierzę? chyba coś w tym jest...)
  • każdy używa swoich talentów i maksimum swojego potencjału
  • nie ma biednych ludzi
  • nikt nie korzysta z opieki społecznej
  • wszyscy są bezpieczni
Niemożliwe?
"Dlatego, że na razie jest to niemożliwe, moim zadaniem jest uczynić to możliwym".
Muhammad Yunus

I tak właśnie robi.
Do tej pory założył 50 firm społecznych (social business), czyli rozwiązujących problemy społeczne. Wśród nich są:

Grameen Shakti (GS) - firma zajmująca się odnawialnymi źródłami energii dla wsi. Między innymi sprzedażą domowych systemów solarnych. Dzięki niej ludzie żyjący poza miastami w Bangladeszu mają dziś dostęp do prądu. I to prądu pochodzącego z energii słonecznej, "zielonej". Kiedy GS zaczynał działalność prąd był dostępny tylko w miastach, a domowe systemy solarne kosztowały fortunę. Na początku firma sprzedawała ledwo 5 takich systemów miesięcznie, dzisiaj - 1000 dziennie! Inne projekty firmy obejmują rozwój biogazu, bionawozu oraz kuchenki zużywającej 50% mniej energii.

Grameen Phone (GP) - firma, dzięki której w Bangladeszu na wsi pojawiły się telefony. I umocniły pozycję kobiet, tzw. "telephone ladies", które dzięki tym telefonom dostarczały usługi wszystkim potrzebującym zadzwonić bądź odebrać telefon. Dzisiaj największy operator telekomunikacyjny w kraju. Ciągle prowadzi program telefon dla wsi.

Robi na mnie olbrzymie wrażenie, że dzięki tym projektom wiele osób dostaje pracę i może godnie żyć, a do tego rozwiązuje się problemy społeczne i poprawia się jakość życia życie wielu osób, w szczególności kobiet i dzieci.

A jak Ty wyobrażasz sobie świat za 20-30 lat?

czwartek, 2 lutego 2012

Inspiracje ze spotkania z noblistą cz. 1


Fot. World Economic Forum

Pisałam kiedyś o kilku osobach / firmach / ideach, które podziwiam. Jedną z tych osób jest Muhammad Yunus, twórca idei mikrokredytów, która pozwoliła milionom kobiet i ich rodzinom wyjść z zaklętego kręgu biedy, uwierzyć w siebie i zacząć godnie żyć. Dostał za to nagrodę Nobla.

W tym tygodniu Muhammad Yunus po raz pierwszy odwiedził Polskę.
Dzięki Julicie, która czytała tamten mój post, dowiedziałam się o otwartym spotkaniu z nim i nic nie zdołało mnie powstrzymać przed pojawieniem się na nim :)

Dziś podzielę się z Tobą pierwszą inspiracją płynącą dla mnie z tego spotkania:

1. Jak stworzyć wyjątkową firmę? Zrób to na odwrót!
Tworząc Grameen Bank Muhammad patrzył na to, jak stworzony jest tradycyjny system bankowy i zrobił wszystko dokładnie na odwrót. Na przykład:

          [Tradycyjne banki / Grameen Bank]
  • obsługują bogatych / obsługują biednych
  • klient przychodzi do banku / pracownik banku przychodzi do klienta
  • wymagają zabezpieczenia pożyczki / nie wymaga zabezpieczenia pożyczki
  • wymaga podpisania skomplikowanych umów / nie wymaga podpisania umowy (sic!)
  • klient przekonuje bank, żeby dostać kredyt / bank przekonuje klientkę, żeby wzięła kredyt
  • celem jest zysk właścicieli banku / celem jest poprawa jakości życia

Aha, bank ten powstawał od 1976 roku ...
I jeszcze jedno - nikt nie wierzył w to, że to się może udać.
Przez 35 lat Grameen Bank rósł dzięki temu, że rozwijały się kobiety, które pożyczały od niego pieniądze. Nigdy nie dostał pieniędzy np. z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Dziś ten Bank pożycza rocznie 1,5 miliarda USD. Średnia wysokość pożyczki to 225 USD.

A do tego właścicielami Grameen Banku są pożyczkobiorcy. Nie Muhammad Yunus. On nie ma żadnych akcji w żadnej z 50 firm, które założył...

Zrób to na odwrót!
To może być ciekawy sposób na tworzenie nowych produktów, usług i firm. Albo po prostu przekształcenie tego, co robisz na co dzień :)

Spisujesz jak jest obecnie z jednej strony kartki, a z drugiej wpisujesz ich przeciwieństwa.
I zapominasz słowo "niemożliwe" - zamiast tego wymyślasz, co możesz zrobić, żeby to stało się możliwe.

Dobrej zabawy!

środa, 1 lutego 2012

Jak brzmi jeden z największych paradoksów?


Rys. Katey Nicosia, Flickr

Oto paradoks:

Chodzisz do pracy, której nienawidzisz,
żeby kupić rzeczy, których nie potrzebujesz,
żeby zaimponować ludziom, których nie lubisz...
(... lub coś podobnego?)

Jak wyrwać się z tego zaklętego kręgu?

Na początek możesz zrobić na przykład to:

1. Przejdź się po mieszkaniu z pustą torbą lub kartonem i wsadź do niego rzeczy, których nie używałaś rok lub dłużej. Możesz zacząć od tej sterty gazet do przeczytania "później", albo od swojej szafy. Następnie oddaj / sprzedaj / wyrzuć to, co zebrałaś. Wszystko!

2. Odłóż 1 złotówkę dziennie na Fundusz Pasji. Na kapitał początkowy dla Twojego Nowego Życia, kiedy będziesz robić to, co jest Twoją Pasją. Jeśli złotówka dziennie to zbyt dużo zacznij od 1 grosza. Tak, jednego grosza. Możesz ten fundusz zasilić tym, co uzyskałaś ze sprzedaży niepotrzebnych Ci rzeczy (patrz punkt 1).

3. Zrób listę rzeczy, które uwielbiasz robić, robisz z łatwością i chciałabyś robić je częściej. Tylko listę.

4. Zapisz za co tu i teraz jesteś wdzięczna. Za co dziękujesz.

Zacznij teraz.