czwartek, 9 lutego 2012

3 sposoby na szczęście


Fot. Meredith_Farmer, Flickr

Prawie do końca XX wieku psychologowie zajmowali się głównie różnymi zaburzeniami. Czyli (mocno uogólniając) tym, co sprawia, że niektórzy są mniej szczęśliwi niż inni. 

Dopiero (lub już) w 1998 roku zaczęły się badania nad tym, co sprawia, że niektórzy są szczęśliwsi niż inni. To był początek psychologii pozytywnej.

Od tamtej pory badacze wiele się dowiedzieli o tym, co daje ludziom szczęście. Odkryli między innymi, że zazwyczaj nie potrafimy przewidzieć co to może być...

Z badań nad szczęściem wynika, że istnieją 3 główne typy szczęścia:

1. Przyjemność
Pamiętasz sytuację, kiedy zdobyłaś to, na co długo czekałaś (i miało Ci to dać szczęście)? 
Ja pamiętam takie momenty. I to, że szczęście z osiągnięcia celu trwało znacznie krócej niż się spodziewałam.
Jak ze zjedzeniem czekoladki.
Kiedy źródło bodźców się kończy, kończy się też szczęście. 
(A czasem zostają tylko mniej przyjemne skutki uboczne...)

2. Pasja
Przypomnij sobie chwile, kiedy tak się zaangażujesz w robienie czegoś, że czas przestaje istnieć, a Ty stapiasz się z tym. Nie obchodzi Cię co myślą o tym inni, nigdy Ci się to nie nudzi, a trudności Cię motywują...
Niektórzy nazywają to doświadczeniem "Flow" - przepływu.

Pasja znajduje się na drugim miejscu pod względem długości trwania, nie mija tak szybko jak chwila przyjemności.

3. Wyższy cel
W trzecim rodzaju szczęścia chodzi o  bycie częścią większego, niż ty sama. Czegoś ważnego dla Ciebie. Są tacy, co nazywają to misją, sensem, znaczeniem. To może być coś, co nigdy się nie kończy. Przychodzi Ci coś takiego na myśl?
Przykładem może być Jurek Owsiak oraz Ci, co przyłączają się na różne sposoby do działań Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ciekawe, że ludzie najczęściej większość życia spędzają na pogoni za przyjemnościami. Kiedy zauważą ich ulotność zaczynają rozglądać się za pasją, a gdzieś na mecie dochodzą do czerpania szczęścia z wyższego celu. 

Niestety wiele osób zostaje na etapie przyjemności, rozczarowania z ich ulotności i pogonią za kolejnymi.

Skuteczniejszą, przynoszącą więcej szczęścia strategią byłoby odwrócenie tej kolejności: 
po pierwsze określenie i praca nad swoją życiową misją, 
po drugie włączanie w jej realizację swoich pasji, 
po trzecie dodanie do tego przyjemności.

Czego Tobie i sobie życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz