środa, 29 lutego 2012

Trzy działania pomagające wdrożyć zmianę

cc: visualpanic, Flickr.com

Czy zmiana może być prosta jak pstryknięcie? Może.

Przekonują o tym Chip i Dan Heath, autorzy fenomenalnej książki "Pstryk. Jak zmieniać żeby zmienić".

Zmiana staje się prostsza, gdy stosuje się trzy działania ułatwiające zmianę:

1. Wskaż wyraźny kierunek.
Żeby ludzie się zmienili (my same też), trzeba im (nam samym) wskazać konkretne działanie do realizowania.
Zamiast "żyjmy zdrowiej" mówmy: "jedz warzywa trzy razy dziennie" lub "zamień pieczywo jasne na ciemne".
Dawajmy jasne wskazówki.
Stwórzmy wizję celu, choćby w postaci pocztówki ze stacji docelowej.

Dlaczego to jest ważne?
Coś, co wygląda jak opór, jest często brakiem pewności.
A do tego zbyt wiele opcji do wyboru może powodować paraliż decyzyjny. (ja go odczuwam często - trzymając w ręku menu...)

2. Znajdź emocje
Chcemy wierzyć, że podejmujemy decyzje racjonalnie. Tak nie jest.
Bo gdyby było, to kto by nie ćwiczył kilka razy w tygodniu lub [tu wstaw to, co chcesz od dawna u siebie bezskutecznie zmienić]?

Decyzje podejmujemy emocjonalnie, a potem szybko znajdujemy dla nich racjonalne argumenty ;) Dzieje się to tak szybko, że nawet nie zauważamy kiedy i możemy dalej śnić o tym, że kierowałyśmy się logiką...

Wiedza nie wystarczy, by wdrożyć zmianę.
Dlatego niezbędne  jest znalezienie emocji - paliwa dla naszego "słonia", czyli pierwotnego mózgu, który zajmuje się dostarczeniem nas do celu.

Radość, obrzydzenie, strach, miłość, złość, nadzieję, entuzjazm.
Dodadzą nam siły, by wytrwale dążyć do celu

3. Wyprostuj ścieżkę
Coś, co wygląda na problem tkwiący w człowieku często wynika z sytuacji.
Zmieńmy otoczenie, a zmiana będzie łatwiejsza.
Twórzmy nawyki, by włączać swojego autopilota.

Chcemy, by kierowcy jeździli wolniej? Zamontujmy fotoradary lub progi.
Chcemy skończyć z chipsami? Nie kupujmy ich, by nie mieć ich pod ręką gdy przyjdzie pokusa.
Chcemy chodzić na siłownię? Umówmy się ze znajomymi żeby chodzić razem, a trudniej się będzie wymigać.
Chcemy oszczędzać? Załóżmy sobie automatyczne zlecenie przelewu na konto oszczędnościowe.

konkretny cel + emocje +  wyprostowanie ścieżki = zmiana

Pstryk!

3 komentarze:

  1. a jeśli wizja celu jest mglista?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli wizja celu jest mglista, to i trudniej do niego trafić, bo w sumie nie do końca wiadomo w którą stronę iść. I wtedy pojawia się brak pewności często odczytywany jako opór. I stoimy w tym samym miejscu co wczoraj i przedwczoraj i ...

    OdpowiedzUsuń
  3. ...więc trzeba usiąść i zastanowić się co mi największa frajdę sprawiało w dzieciństwie... i w tym kierunku podążać: Trudne, ale realizacja tej misji to wspaniała sprawa!

    http://rozwoj-calanaprzod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń