środa, 22 lutego 2012

Tylko nie próbuj tego!


Fot. Caro Wallis, flickr

Tylko nie próbuj lekceważyć mocy słów.
Bo słowa mają moc.
Moc zmieniania lub blokowania zmiany.
Moc dodającą nam siłę lub odbierającą ją.
Moc często większą, niż nam się wydaje.

Jak krople drążące skałę.
Kap. Kap. Kap.

Jest takie słowo, które ma niezwykłą moc ... osłabiania. Brzmi ono spróbuję.

Spróbuję zawiera w sobie 99% szans na porażkę i 1% na sukces (lub coś koło tego).

Spróbuję oznacza, że nie wierzę, że mi się uda i już szykuję sobie miękkie lądowanie w razie niepowodzenia (przecież mówiłam, że spróbuję, a nie że zrobię...).

Spróbuję oddaje odpowiedzialność za moje życie w ręce innych osób i okoliczności (jak będą przychylne, to mi się uda, a jak nie to nie).

Spróbuję pokazuje, że jeszcze się waham, nie chcę / nie mogę teraz podjąć decyzji w tej sprawie lub nie chcę powiedzieć mojemu rozmówcy w twarz, że nie zrobię tego o co prosi.

Spróbuję zamieniam na "zrobię" lub "nie zrobię", ewentualnie "potrzebuję czasu, żeby się nad tym zastanowić", tak często jak to możliwe.

Wolę, kiedy słowa mnie wzmacniają.
A Ty?

4 komentarze:

  1. Twojego bloga trzeba czytać codziennie...najchętniej całego codziennie:) żeby o wszystkim pamiętać. Albo zacząc od jednej rzeczy - od 1%:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak :)
    Mi samej też to pomaga :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Weszłam tu, bo szukam inspiracji...Jako matka 3 miesięcznego dziecka próbuję się odnaleźć w nowej rzeczywistości, zrobić coś dla siebie, zeby nie zwariować w domu;)Ale często nie wierzę w siebie...Mam nadzieję, ze można się nauczyć bycia szczęśliwym;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierzę, że można się nauczyć być szczęśliwym. Choć czasami pewnie trwa to całe życie :)

    OdpowiedzUsuń