poniedziałek, 12 marca 2012

Syndrom Otwartej Szuflady


cc:  reverend†heef, Flickr.com

Kiedy w polu mojego widzenia znajduje się otwarta lub niedomknięta szuflada nie mogę w pełni skupić się na innych sprawach. Jeśli zajmę się czymś innym - myśli uparcie powracają do niej, jak muchy do słodkiego cukierka. To może trwać sekundy, minuty, godziny, dni. Tak długo, aż szuflada zostanie zamknięta... ufff.
Znasz to?

Nazywam to SOS, czyli Syndrom Otwartej Szuflady.

Czym jest Syndrom Otwartej Szuflady?
Jest to takie zadanie lub projekt, który został rozpoczęty i ... wisi gdzieś tam i nie wiadomo co z nim dalej zrobić. Wisi i się kisi :)
To otwarta pętla, czyli coś, co ma początek, a nie ma końca, przez co staje się czarną dziurą do której wpadają różne różności (czas, energia, myśli, entuzjazm itd.) i nic z tego nie wynika. Efektów brak.
To niezałatwione sprawy.
Niedokończone to i tamt_.

Co robić z tymi otwartymi szufladami?
1. Spisz wszystkie niedokończone, niezałatwione sprawy, które są Twoimi "otwartymi szufladami".
2. Zaznacz lub wykreśl te, które niniejszym postanawiasz zakończyć, do czego potrzebna jest tylko Twoja decyzja (np. że jej książki nie będziesz dalej czytać).
3. Ustal kolejność zajmowania się kolejnymi (wg priorytetów, łatwości itp.)
4. Wyobraź sobie czas i miejsce zajęcia się pierwszą z "szuflad" (to ważne, więcej o tym tutaj)
5. Zrób to. Wykreśl. Zajmij się kolejną.
i tak do końca listy.

Daj znać, jak Ci poszło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz