wtorek, 30 października 2012

Siła słabości

Gdyby udało się spleść razem wszystkie nici pajęcze, 
złapałoby się lwa.
{przysłowie afrykańskie}


cc: Tambako the Jaguar, Flickr

poniedziałek, 29 października 2012

Jak możesz zmienić świat?

Porządkowanie świata można przeprowadzać na dwa sposoby.

Pierwszy, to spojrzenie na zewnątrz - gdzie coś jest do ułożenia, naprawienia, posprzątania, zorganizowania i zajęcie się tym właśnie.

Drugi, to spojrzenie wewnątrz, do środka i robienie porządków właśnie tam. To wewnętrzne wyciszenie, poznanie zakamarków, gór i dolin, podróż w poszukiwaniu głębokiego Spokoju.

Ja korzystam z obu. Ten drugi wolę, bo jest często dla mnie bardziej skuteczny.

Czy może być tak, że gdy tylko dojdziesz do ładu sama ze sobą, świat sam się poukłada?


cc:  fdecomite, Flickr

sobota, 27 października 2012

Sekret szczęścia

Sekret szczęścia jest prosty. Odkryj, co naprawdę lubisz robić i po prostu zacznij to robić z całą energią dla dobra innych.
Robin S. Sharma


cc:  h.koppdelaney, flickr

środa, 24 października 2012

Ty i finanse - jaki tworzycie związek?

Kobiety słyną ze swej zdolności do tworzenia i utrzymywania relacji. Czy w przypadku pieniędzy też możemy przyjąć taką soczewkę relacyjną? Spróbujmy:

1. Jak wyglądają Twoje finanse?

Czy jest to Twój powód do dumy, czy wręcz przeciwnie?
Wiesz o nich wszystko (lub jeszcze więcej), czy omijasz ten temat szerokim łukiem?
Wiesz dokładnie w każdym momencie ile masz w portfelu i na koncie, czy zawsze Cię zaskakuje wyciąg z konta i kart kredytowych?
Kupujesz wszystko co się da płacąc kartą kredytową, czy gotówką?
Masz oszczędności, czy po uszy siedzisz w długach i co miesiąc starcza Ci tylko na zapłacenie odsetek?

2. Co czujesz wobec pieniędzy?
  • Miłość - kochasz je mieć lub wydawać.
  • Obojętność - zasadniczo temat finansów Ci "wisi".
  • Smutek - że ich nie masz, że masz za mało, że tak szybko odchodzą nie wiadomo dokąd i z kim...
  • Zazdrość - że inni mają ich więcej.
  • Żal - bo 
  • Euforię - gdy pojawiają się nagle w ilościach większych niż spodziewane.
  • Nienawiść - gdy na koncie pojawia się zero lub minus. 
  • Wściekłość - gdy nie ma ich przy Tobie, gdy wymarzone buty przeceniono o połowę (i została tylko ostatnia para)
  • Strach - gdy w połowie miesiąca konto świeci pustkami, a sterta rachunków czeka do zapłacenia. 
  • Radość - gdy pensja właśnie wpłynęła na konto i czujesz się jak Krezus.
3. Jaki jest Twój cel finansowy?
Możliwe że ten, kto nie stawia swoich celów żyje realizując cele innych.
Dla mnie szczególnie jest to prawdziwe w obszarze finansów.
Relacje buduje się latami.
Tę z pieniędzmi także.
To wiele małych kroków, małych działań, małych wyborów.

4.  Jaką relację z pieniędzmi chcesz zbudować?
Gdybyś miała czarodziejską różdżkę, to jak wyglądałyby Twoje finanse?
Co byś robiła?
Jak byś się czuła?
Jakie byś miała cele finansowe?
Jakie byś odnosiła sukcesy?
Może warto, byś tę wizję sobie zapisała, bo miejsce, w którym mieszkasz na początku też było tylko wizją w głowie architekta.

Przeczytaj więcej:
Kto jeszcze chce osiągnąć wolność finansową?
Jak pozbyć się długów na karcie kredytowej?
Zaskakujący plan działania bogacza
Dlaczego tamten gość jest bogaty, a ja nie?
50 książek o pieniądzach (w jednej)
4 powody, dla których warto oszczędzać (!!!)
Jak zostać milionerką?



cc: PhotoAtelier (Glen), Flickr


poniedziałek, 22 października 2012

3 zaskakujące znaki mówiące, że zbliżasz się do celu

Wyznaczasz sobie cel i co dalej?
Po czym poznasz, że idziesz w dobrym kierunku i nie zabłądziłaś na swojej drodze?
Dziś o trzech znakach, po których poznasz, że przemieszczasz się w dobrym kierunku.

Znak nr 1: WĄTPLIWOŚCI
Myślisz o swoim celu lub zaczynasz działać i od razu się pojawiają: "czy dam sobie radę?", "czy mnie na to stać?", "chyba jestem na to za młoda/za stara", "nie mam na to czasu". Zwątpienie w siebie, w cel, w okoliczności, w zasoby, we wsparcie ludzi wokół.
Wątpisz, czy ten cel w ogóle ma sens. Czy dasz radę go osiągnąć.

Znak nr 2: STRACH
Boisz się, że się nie uda, że nie dasz rady, że się ośmieszysz, że nie wyjdzie tak jak chciałaś...
W żołądku węzeł, gardło wyschnięte i ściśnięte i pot... na czole/plecach i w innych miejscach...

Znak nr 3: PRZESZKODY
Samochód/autobus nagle się psuje gdy jesteś w drodze na ważne spotkanie. Gubisz telefon z numerem telefonu do osoby kluczowej do realizacji Twojego projektu. Rozchorowujesz się dzień przed prezentacją, od której zależy Twoja przyszłość. Bankomat z nieznanych przyczyn połyka Twoją kartę i nie masz dostępu do pieniędzy przez tydzień.
Pojawia się mur nie do przebicia (taki przynajmniej na początku się wydaje).

Ja sama lubię traktować takie trzy znaki jako test, czy rzeczywiście zależy mi na realizacji celu. Jeśli znajduję w sobie dość motywacji, energii i wytrwałości, działać mimo pojawienia się ich oznacza to dla mnie, że już jestem gotowa na osiągnięcie mojego celu. Jeśli nie - może potrzebuję więcej czasu, żeby się przygotować. Albo tak naprawdę ten cel nie jest tak do końca mój lub tak ważny dla mnie.

A co jeśli na Twojej drodze do celu nie pojawiają się te trzy znaki?
Może Twój cel nie jest wystarczająco Wielki, mniejszy niż to co jesteś w stanie osiągnąć?

Zatem następnym razem, gdy pojawią się wątpliwości, poczujesz strach i zaczną pojawiać się przeszkody możesz sobie pogratulować. Jesteś na dobrej drodze. Tak trzymać!

Przeczytaj więcej:
5 prawd o strachu
Kiedy łatwiej trafić w cel?
Do czego potrzebny jest cel?


cc: viZZZual.com

środa, 17 października 2012

Ile razy próbujesz, zanim się poddasz?

Na początku XX wieku jedną z popularnych rozrywek w Europie były pchle cyrki. Małe pchełki skakały przez płonące obręcze, ciągnęły miniaturowe wózki i robiły zaskakujące akrobacje.

Ciekawe było to, że pchły nie były w żaden sposób przyczepione, a jednak nie uciekały ze sceny swojego miniaturowego cyrku.
Nie uciekały, choć każda pchła potrafi skoczyć 300 razy wyżej niż jej wzrost (gdybym ja potrafiła tak wysoko skakać, to skakałabym wyżej niż dwa Pałace Kultury postawione jeden na drugim...).
Jak to możliwe, że pomimo takich umiejętności nawet nie próbowały wyrwać się z niewoli?

Było to możliwe dzięki treningowi, któremu pchły były poddawane przed rozpoczęciem swojej "kariery" scenicznej. Trening polegał na umieszczeniu pchły w dość wysokim słoiku i przykryciu go szkłem, zamiast nakrętką. W takim środowisku pchła zaczynała skakać, co oczywiście kończyło się pewnie bolesnym zetknięciem ze "szklanym sufitem". Próbowała  25 razy, zanim się nauczyła, że trzeba skakać nieco poniżej "szklanego sufitu", by się nie poobijać. Po tym doświadczeniu wypuszczona na wolność już nigdy nie skoczyła wyżej niż się nauczyła w słoiku. Nigdy.

Co biorę sobie z tej historii?
  • zwykła mała pchła próbowała 25 razy, zanim się poddała. Ile razy ja próbuję?
  • każdy "szklany sufit" po jakimś czasie znika. Jeśli zostaje, to tylko w mojej głowie.
A co Ty bierzesz dla siebie?


cc: Gizo, flickr.com

poniedziałek, 15 października 2012

Na dobry początek tygodnia...

Początek tygodnia to dobry moment, żeby go dobrze zacząć.

Możesz na przykład zastanowić się (i zapisać):
  • co zrobię, aby to był najlepszy tydzień w moim życiu?
  • jak chcę się czuć w tym tygodniu?
  • na czym chcę skupić swoją uwagę, czemu poświęcić czas?
Jakość Twojego życia może zależeć od jakości pytań, które sobie sama zadajesz. 
Jakie pytania zadasz sobie w tym tygodniu?
A jakie dziś?

Miłego tygodnia!


cc: Mizrak, flickr.com

niedziela, 14 października 2012

sobota, 13 października 2012

Co wybierasz w weekend?

Kiedy przychodzi weekend:
a. cieszysz się, że nareszcie możesz robić to, co lubisz lub nie robić nic.
b. trudno Ci znaleźć sobie miejsce w domu, brakuje Ci adrenaliny, którą masz na co dzień.
c. odpoczywasz, nie wstajesz z łóżka do południa.
d. masz tak napięty harmonogram dnia, że ledwo zdążasz z jednego spotkania na drugie i ciągle jesteś w niedoczasie.
e. kiedy tylko możesz wyjeżdżasz z miasta, żeby zaszyć się w jakieś głuszy z dala od innych.
f. imprezujesz na maksa.
g. próbujesz ogarnąć dom i domowników, aby każdy znalazł dla siebie coś ciekawego, ale musisz przyznać że skutek jest daleki od wymarzonego.
h. z utęsknieniem czekasz na poniedziałek.
i. chciałabyś, aby weekend trwał wiecznie.

Z powyższych możesz wybrać jeden lub więcej punktów. Możesz dopisać swoje. Ty wybierasz.

Ty wybierasz też, co jest Twoim prawdziwym celem w ten weekend.
Jak chcesz, żeby wyglądał ten weekend?
Co osiągniesz dzięki temu, że właśnie taki będzie?
Jaki pierwszy krok przybliży Cię do tego?

Miłego weekendu!


cc: Luis Hernandez - D2k6.es

poniedziałek, 8 października 2012

Kto decyduje o Twojej pracy?

"Dopóki nie zrozumiemy, że to nie kierownik kontroluje sposób, w jaki spędzamy swój czas w pracy, nie kierownik decyduje o tym, jakie są nasze silne i słabe strony i to nie on decyduje, na realizację których czynności powinniśmy poświęcać więcej czasu, a na które mniej, dopóty będziemy ofiarami sytuacji stwarzanych przez innych. Nigdy też nie będziemy pracowali tak wydajnie, jak moglibyśmy pracować."
Marcus Buckingham



cc: www.brettarthurphoto.com

piątek, 5 października 2012

Czy jesteś proaktywna?

Proaktywność to branie pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, działania i reakcje.

To podejmowanie decyzji o swoim życiu: o tym co robisz, jak i z kim oraz o tym jak reagujesz na to, co dzieje się wokół Ciebie.

To także podejmowanie działań na bazie wewnętrznych impulsów, a nie zewnętrznych przymusów.

To branie życia w swoje ręce i świadomość, że to w jakim miejscu jestem obecnie wynika z tego, jakie decyzje i działania podjęłam w przeszłości.
To branie odpowiedzialności za te decyzje i działania za to dokąd one doprowadziły i doprowadzą.

To wreszcie podejmowanie kroków ku zmianie tego, co mi się nie podoba zanim nadejdzie katastrofa lub w jakiś inny sposób zmiana okaże się nieuchronna.

To wyjście z roli ofiary sytuacji tworzonych przez innych.

Jak to jest u Ciebie?
W jakim stopniu (np. w skali od 0 do 100%) jesteś proaktywna?





cc:shapeshift, flickr.com

wtorek, 2 października 2012

Co z tym ciałem?

W zdrowym ciele... zdrowy duch.
A skąd to zdrowe ciało wziąć?

Na początek warto spojrzeć na to, co kładziemy na talerz.
Dlaczego?
Bo za 7 miesięcy nie będzie w Twoim ciele żadnego atomu, który masz w sobie w chwili, kiedy to czytasz. Nie tylko wszystkie komórki będą zupełnie nowe, ale nawet każdy atom budujący te komórki (swoją drogą, jakie to fascynujące, że mimo tej wymiany ciągle jesteśmy tymi samymi osobami). A skąd się biorą nowe atomy w miejsce tych migrujących? Z talerza właśnie.

Jesteś tym, co jesz.
Dosłownie.
Pomyśl o tym, zanim połkniesz kolejny kęs.

cc: rennes.i, flickr.com