wtorek, 29 stycznia 2013

Alfabet inspiracji: J jak ... JA

JA - centrum mojego wszechświata.
Jedyna perspektywa, którą tak naprawdę znam.

oczy, przez które patrzę,
uszy, dzięki którym słyszę,
skóra, która odbiera dotyk,
kubki smakowe, smakujące słodki, słony i gorzki
mózg, łączący impulsy z tych zmysłów w koktajl doznań znanych tylko mnie samej.

Ja doświadczam mój świat w sobie jedynie znany sposób.
I pamiętam to, co pamiętam tak, jak pamiętam.

Dzięki mojemu ostatnio ulubionemu nobliście - Davidowi Kahnemanowi wiem, że moje JA, to tak naprawdę dwie JA [nie, nie mam schizofrenii ;)].

Jedno JA, to JA doświadczające. To ta moja część, która doświadcza tego, co dzieje się tu i teraz. To ono czuje moją radość i mój ból.

Drugie JA, to JA pamiętające. Ono tworzy opowieść o tym, co się wydarzyło godzinę, dzień, miesiąc i rok temu. To dla pamiętającego JA robimy zdjęcia, piszemy pamiętniki, kręcimy filmy z Ważnych Chwil swojego życia.

A teraz zrób mały eksperyment:
Wyobraź sobie swoje najbliższe wakacje - jedziesz w miejsce, o jakim zawsze marzyłaś.
Jest tylko jeden haczyk: wiesz już teraz, że na koniec wyjazdu doznasz amnezji, a wszystkie zdjęcia i filmy znikną.
W jaki sposób to wpłynie na wybór miejsca, które wybierzesz?
Czy dalej będzie to ta sama wymarzona podróż marzeń, czy może jednak nieco inna?

Jeśli nie różnisz się od większości ludzi, w takiej sytuacji zdecydujesz się na wakacje, które maksymalizują przyjemność z doświadczenia, a nie pamiętania. Zacznie Ci zależeć na miejscu miłym i komfortowym, a nie na fantastycznych fotkach i opowieściach z podróży dookoła świata (która w czasie trwania momentami jest daleka od przyjemności i komfortu).

O tym właśnie kontempluję sobie ostatnio, a teraz Ciebie też do tego zapraszam: czy zachowuję równowagę, pomiędzy moim JA doświadczającym i pamiętającym? Co pokazują moje dotychczasowe wybory? Czy wolę doświadczenie nieprzyjemne, dzięki któremu mogę opowiedzieć ładną historię, czy raczej przeżycie przyjemne, choć pozbawione elementów do opowiadania później?
No właśnie, co wolisz?


fot. Solo, Flickr.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz